Komentarz został zapisany. Będzie widoczny w ciągu kilku minut.
Wystąpił błąd, komentarz nie został zapisany. Spróbuj ponownie później.
komentarze do wpisu » Zapomniany pic
-
Michnik zmanipulował znowu! AjWaj! Larum Panie Rafale!
Do Galby z tym! On wszsytko wyjaśni co i jak!
2007-05-02 17:24
-
"...że sprawa od samego początku była picem na wodę."
No tak, ale co zarobią np. na energooszczędnych żarówkach, to ich.
2007-05-02 17:25
-
jedna jaskółka
Nie wiem czy przeludnienie jest groźbą realną czy nie (w końcu mamy całe masy ziemi wręcz czekającej żeby ktoś ją zasiedlił), dowiemy się jak jest naprawdę jak się naprawdę przeludni lub się naprawdę wyludni. Ale trąbić na odwrót bo jeden naukowiec się wypowiedział inaczej niż wszyscy dotąd, to troche lekkomyślne. Jedna jaskółka wiosny nie czyni, choćby jej było Okólski na nazwisko.
2007-05-02 17:31
-
tutaj pełna zgoda
nawiasem mówiąc usłyszałem całkiem niedawno na jednej z konferencji od przedstawiciela "gender studies", że demografia jako nauka wogóle nie powinna istnieć. Druga przedstawicielka tej przyszłościowej nauki powiedziała, że płeć jest obecnie kategorią nieistotną do tego stopnia, że demografia w ogóle nie bierze jej pod uwagę:)
2007-05-02 17:32
-
Małe
pytanko skąd Pan wie, ze w innych marketach łamią prawo tak jak w Biedronce, tylko te markety mają lepsze ukałdy i nie dotyczą ich polowanie na biednych kapitalistów jak w przypadku Jeronimo Martins. Pytam jak zawsze prousznoy głębią Panskiego felietonu w Rzepie
2007-05-02 17:45
-
Lem 'picom' ulega,Ziemkiewicz nigdy
"Niektóre kontynenty wręcz się wyludniają" które ? owszem Europa się starzeje - ale które jeszcze Antarktyda ? Lem się czasem myli, na szczęście Ziemkiewicz nie ulega żadnym 'picom' i dobrze, że jest na ziemii jakiś Ziemkiewicz, który wie ,że bardziej od globalnego ocieplenia grozi nam szara sieć... ogłaszam Pana Ziemkiewicza oficjalnie chodzącym wariografem i od razu zapraszam do zbadania funkcjonariuszki ABW.. ;-)
2007-05-02 17:58
-
No oczywiście!
W wypadku przeludnienia kuli ziemskiej winnymi bedą jak zwykle Michnik i spółka. Zapomniał pan jednakże o korporacji Geremka, to trendy czy też kaczi ostatnio jest. Niech się pan tak nie przejmuje Polszcze przeludnienie nie grozi. Bynajmniej nie za tej koalicji... PIT rozliczony? Ach gapa ze mnie, zapomniałem,że pan pod Leppera podlega. FANTASTYcznej majówki życzę.
2007-05-02 17:59
-
Drogi Panie Ziemkiewicz, Są media i jest nauka!
Jest taki serwis internetowy GOOGLE. Tam jest podstrona wyszukująca publikacje naukowe: scholar.google.com Pan sobie wpisze: global warming climate change anthropogenic climate change Poczyta 10-20 publikacji - albo przynajmniej abstraktów (to takie 300 słowne streszczenie). Później niech Pan napisze jeszcze raz. Bo to że mass media są niekompetentne naprawdę nie świadczy że globalnego ocieplenia nie ma. Jeśli potrzeba Panu ocenić jakość czasopisma z którego pochodzi dany artykuł proszę jako pierwsze przybliżenie uznać jego "poczytność". Tabele IMPACT FACTOR są też w internecie. Tutaj przefiltrowane artykuły - tylko z Nature: http://tinyurl.com/2vpbnx Pozdrawiam "GORĄCO",
2007-05-02 17:59
-
Brawo!
Pański stary felieton jest online tutaj: http://ziemkiewicz.fantastyka.art.pl/kair.htm A co do globalnego ocieplenia, to polecam obejżeć dokument z TV Cannel 4 pt."The Great Global Warming Swindle", jest na Torrentach. -- Politycznie NIE poprawny blog: http://www.doktorno.boo.pl/
2007-05-02 18:10
-
srutututu
Ach p. Ziemkiewiczu... Znowu popada pan w histerie. No coz... Juz obecnie nasza ziemia jest de facto przeludniona. Populacja ziemi bylaby optymalna gdzies na poziomie 3-4 mld ludzi. Uczyli mnie tego w krainie 'lewactwa' czyli na Szkole Glownej Handlowej. Jestem zdziwiony ustawicznymi polajankami na 'lewactwo'. Jak dumny lewak stwierdzam, ze gdybys nie byl tak zaslepiony uparta nienawiscia to bys wiedzial, ze glowny organ swiatowego 'lewactwa' czyli ONZ juz dawno oglosil, ze populacja ie ustabilizuje do 2100 roku. Juz w 2000 roku ONZ ustalilo, ze populacja swiata w wersji 'sredniej' ustalibizuje sie na poziomie 9-10 mld ludzi w 2050 i od 2100 roku zacznie spadac. Co wiecej z kazdym rokiem okazuje sie, ze realne wyniki wzrostu sa pomiedzy wariantem minimalnym a srednim. Skad prawakom uciekla ta wiadomosc??? Pewnie chorobliwa niechec do czytania czegokolwiek napisanego przez ONZ. My, lewacy, wiemy o tym od lat conajmniej 7. Jako statystyk z calkiem bogata wiedza o demografii zadziwia mnie umiejetnosc doszukiwania w kazdym tekscie potwierdzenia dla swojej ideologicznego zacietrzewienia. Panie Ziemkiewiczu... stacza sie pan coraz glebiej w ideologie. Zreszta kobiety z Kairu maja racje, bo w regionie Afryki i Azji przeludnienie to problem dzisiaj, a nie jutra. Owszem w Europie populacja spadnie. W Azji, Ameryce i Oceani wzrosnie tylko od 25%. Ale w Afryce wzrosnie dwukrotnie - co jest bomba demograficzna dla tego regionu. No ale to juz nie pasuje do uproszczonej wizji swiata p. Ziemkiewicza. No coz p. Ziemkiewiczu: Proponuje przestac uderzac w histeryczne tony piszac histeryczne artykuly, bo w ten sposob tylko rozprzestrzeniasz wlasna histerie ;) >Teraz moda jest na „globalne ocieplenie”. I znowu – jak >zwykle, jak zwykle zwłaszcza kiedy mowa jest o >ekologii, wpływowe media nie dają głosu specjalistom. No i histeryk p. Ziemkiewicz znow daje glos. Prosze Pana... w sprawie globalnego ocieplenia WYPOWIADAJA SIE PRZEDE WSZYSTKIM NAUKOWCY! Rozumiem, ze IPCC, Nature, Science czy Royal Society, itp. to "wyłącznie różne świry, mniej lub bardziej nawiedzeni działacze, tudzież politycy i inni cwaniacy, którzy w rozkręceniu histerii mają interesy." Jezu. Panie Ziemkiewiczu! Przestan juz z ta histeria! Jesli ci osobnicy to nie naukowcy to kim jest? Moze Pan?
2007-05-02 18:10
-
RAF
"I wtedy dopiero czytelnik, który się godzi, żeby jego horyzont myślowy wytyczano na Czerskiej, dowie się ze zdziwieniem, że sprawa od samego początku była picem na wodę" - ależ drogi Panie, toż Czerska NIEUSTAJĄCO wyznacza Pański horyzont myslowy. Nie byłoby Czerskiej - o kim i o czym by Pan pisał? Kogo łajał? kogo demaskował?
2007-05-02 18:10
-
Kto tu klamie?
"Poczyta 10-20 publikacji - albo przynajmniej abstraktów (to takie 300 słowne streszczenie)." Kazdy w USA wie,ze Naukowcy udowodnia wszystko,jesli sie tylko dobrze im zaplaci! A jurnalisci to albo oglosza w milionowych puplikatorach albo przemilcza jak np.to,ze ostatni kwiecien byl najzimniejszym od 150 lat!Czy ktos o tym czytal?
2007-05-02 18:12
-
Panie Ziemkiewicz
W kontekscie tego co pan napisal o globalnym ociepleniu i histerii z tym zwiaznej polecam ksiazke M. Crichtona "Panstwo strachu". Znakomicie pokazuje jakim biznesem jest strach przed ekologicznymi zagrozeniami. Oczywiscie ostroznosc w przyjmowaniu wszystkich stwierdzen autora wysoce wskazana ale i tak jest to pouczajaca lektura. Pozdrawiam.
2007-05-02 18:14
-
=> maho
>Ale trąbić na odwrót bo jeden naukowiec się wypowiedział >inaczej niż wszyscy dotąd, to troche lekkomyślne. Nie. Ten naukowiec mowi tylko to co twierdzi od lat siedmiu ONZ. Nie wiem dlaczego ta wiadomosc nie przedostala sie do swiadomosci publicznej, ale zwazajac na prawicowosc polskiej prasy zganianie tego na 'lewactwo' brzmi conajmniej zabawnie. Rzepa, Wprost, Dziennik, Fakt, Nasz Dziennik, Newsweek mieli 7 lat, zeby nam to objawic. Kto im zakazal? Michnik?
2007-05-02 18:14
-
kłamstwa Ziemkiewicza
ONZ przewidywał przed pięcioma laty spadek dynamiki przyrostu ludności. Teraz miliard przybywa w kilkanaście lat, później będzie przyrastał dłużej. Raport o globalnym ociepleniu "został napisany przez ponad 600 autorów z 40 krajów i był recenzowany przez 620 ekspertów i przedstawicieli rządów" n(żr. wikipedia). Zatem pisanie o tym, że nie dopuszczano ekspertów do głosu, jest łgarstwem No i kolejne - papieża krytykowano za zakazywanie nie skrobanek, lecz antykoncepcji, a chodziło głównie o AIDS.
2007-05-02 18:17
-
Globalne ocieplenie jest
Naukowcy generalnie nie spierają się o to, czy globalne ocieplenie jest, ale o to jakie będą jego skutki. I oczywiście nikt na 100% nie jest w stanie nic powiedzieć, bo nie ma dokładnego modelu. Podobnie jak liczba ludzi na ziemi przyrasta. Niestety trochę Pan Ziemkiewicz ma rację, bo mało którego dziennikarza interesuje to, jakie konkretnie są skutki, zwłaszcza ekonomiczne, zmian klimatycznych, a wszyscy podniecają się katastroficznymi wizjami oceanów zalewających ziemię. Dziennikarzom dużo bardziej podoba się myśl "za 15 lat wszyscy zginiemy" niż "ten wykres przedstawia rozkład prawdopodobieństwa wzrostu temperatury ziemi o 0.5 stopnia w ciągu najbliższych trzech lat", bo to pierwsze zdanie nadaje się na tytuł artykułu, a to drugie nie. Jeśli ktoś chce przystępnie posłuchać o tym co myślą o globalnym ociepleniu naukowcy, to polecam wykład ze Stanfordu: http://video.google.com/videoplay?docid=2226061573523196174
2007-05-02 18:20
-
=>The Great Global Warming Swindle
Przeciez ten program to jedno wielkie klamstwo! Telewizja musiala oficjalnie przepraszac, za to, ze puscila material pelen klamstw i przeinaczen. Dwoch naukowcow wprost stwierdzilo, ze zmanipulowano ich wypowiedziami, bo oboje wierza w globalne ocieplenie, a jedynie maja zastrzezenia co do jej wielkosci. A to byli dwaj czolowi naukowcy na ktorych sie powolywano! --- Jeden z najwazniejszych naukowcow w nich wystepujacych czy Carl Wunsch stwierdzil, ze jego wypowiedzi zostaly zmanipulowane, a on sam nie watpi w globalne ocieplenie (cytuje: "to najobrzydliwszy program propagandowy od II Wojny Swiatowej" i "globalne ocieplenie to prawdziwe, wielkie zagrozenie i wynika z dzialalnosci czlowieka")? Czy to jest ten film gdzie kluczowy wykres wskazywal do 2000 roku, podczas gdy pokazywal dane do 1988 roku? Ten sam dokument, ktory Houghton pozniej udowodnil ze opieral sie conajmniej na 7 nieprawdziwych zalozeniach? Do tego czy to nie ten dokument ktory z wielkim upodobaniem powolywal sie na przestarzale dane sprzed 10-20 lat? Czy to nie aby ten dokument ktory twierdzil, ze CO2 z wulkanow jest duzo wyzszy niz ten od czlowieka, kiedy jest odwrotnie? por. British Antartic Survey: "A second issue was the claim that human emissions of CO2 are small compared to natural emissions from volcanoes. This is untrue: current annual emissions from fossil fuel burning and cement production are estimated to be around 100 times greater than average annual volcanic emissions of CO2. That large volcanoes cannot significantly perturb the CO2 concentration of the atmosphere is apparent from the ice core and atmospheric record of CO2 concentrations, which shows a steady rise during the industrial period, with no unusual changes after large eruptions." ---- Martin Durkin, tworca programu, były działacz Rewolucyjnej Partii Komunistycznej i jej pochodnej pn. Zywy Marksizm, przeszedł na skrajnie prawicowe pozycje i w swoich atakach na ekologów posługuje się argumentacją żywcem wziętą z ideologii amerykańskich ruchów neonazistowskich. (Przypomina Wam to coś polskiego?) Po nadaniu jego paszkwilu przez Kanał 4, niezależna Komisja ds. Telewizji (Coś w rodzaju odpowiednika KRRiTv, ale nie upolitycznionej) stwierdziła, że poglądy wyrażone w programie Durkina zostały wypaczone przez wybiórcze cięcia w wywiadach z Tonym JUniperem i innymi rozmówcami i że autorzy świadomie wprowadzili w błąd uczestników programu co do jego zawartości i celów. Kanał 4 musiał nadać obszerne sprostowanie w czasie największej oglądalności. ---- TEZY DOKUMENTU a) ocieplenie jast faktem. przyczyna jest prawdopodobnie zwiekszona aktywnosc Slonca - w kazdym razie istnieje korelacja aktywnosci Slonca z klimatem na Ziemi. Klamstwo. Niezgodne z kompleksowymi i definitywnymi badaniami Stotta z 2003 roku. b) teoria o "efekcie cieplarnianym" nie potwierdza sie jak dotad (wg niej temperatura w wyzszych warstwach atmosfery powinna narastac szybciej niz na powierzchni globu) Klamstwo. Badania British Antarctic Survey publikowane w Nature mowia wprost odwrotnie. c) mimo szeroko rozpowszechnionego mitu - nie udalo sie jak dotad znalezc ani jednego dowodu na wplyw CO2 na klimat. Po pierwsze w teorii nie moze byc mowy o '100% dowodzie'. Wszystkie jednak wyniki pomiarow potwierdzaja teorie globalnego ocieplenia i wyliczenia sa zgodne z teoria. To jest DOWOD! Polecam chociazby tzw. Raport Arktyczny napisany przez 300 czolowych naukowcow z calego swiata, ktorzy modelowali kompleksowo globalne ocieplenia i porownywali wyniki z danymi empirycznymi. Korelacja byla niebotyczna. d) korelacja zawartosci CO2 w atmosferze z temperatura globu istnieje, ale w "druga" strone: gdy jest cieplej, wiecej CO2 wychodzi ze stanu nasycenia oceanow. Co jest faktem poruszanym przez naukowcow, ktorzy mowia, ze podwyzka temperatury spowodowane dzialalnoscia czlowieka powoduje reakcje lancuchowa. Jest to teza w pelni zgodna z ustaleniami IPCC. e) ocieplenia i ochlodzenia sa cykliczne: cykl moze trwac kilkadziesiat lat, moze i kilka tysiecy lat. pomiedzy 1940 a 1970 nastepowalo ochlodzenie (mimo wielkiego w tym czasie rozwoju przemyslu i transportu) i straszono ludzi epoka lodowcowa Kto straszyl? Bo nie establishment naukowy. W omawianym czasie nie pojawil sie zaden artykul naukowy w czasopismie naukowym na ten temat. f) niewazne, ze najwiecej CO2 pochodzi z wulkanow, a bakterie i zwierzeta produkuja duzo wiecej CO2 niz przemysl, samochody i samoloty. A to juz ordynarna bzdura... Wulkany wydzielaja 150 razy mniej CO2 niz dzialalnosc czlowieka. A bakterie i zwierzeta wydzielaja go o ile pamietam cos kolo 500 razy mniej. ---- Inne bzdury wykazane wraz z odnosnikami przez Monbiota: It is built around the discovery in 1991 by the Danish atmospheric physicist Dr Eigil Friis-Christensen that recent temperature variations on earth are in “strikingly good agreement” with the length of the cycle of sunspots – the shorter they are, the higher the temperature(2). Unfortunately, he found nothing of the kind. A paper published in the journal Eos in 2004 reveals that the “agreement” was the result of “incorrect handling of the physical data”(3). The real data for recent years show the opposite: that temperatures have continued to rise as the length of the sunspot cycle has increased. When this error was exposed, Friis-Christensen and his co-author published a new paper, purporting to produce similar results(4). But this too turned out to be an artefact of mistakes they had made – in this case in their arithmetic(5). So Friis-Christensen and another author developed yet another means of demonstrating that the Sun is responsible, claiming to have discovered a remarkable agreement between cosmic radiation influenced by the Sun and global cloud cover(6). This is the mechanism the film proposes for global warming. But, yet again, the method was exposed as faulty. They had been using satellite data which did not in fact measure global cloud cover. A paper in the Journal of Atmospheric and Solar-Terrestrial Physics shows that when the right data are used, a correlation is not found(7). So the hypothesis changed again. Without acknowledging that his previous paper was wrong, Friis-Christensen’s co-author, Henrik Svensmark, declared that there was in fact a correlation – not with total cloud cover but with “low cloud cover”(8). This too turned out to be incorrect(9). Then, last year, Svensmark published a paper purporting to show that cosmic rays could form tiny particles in the atmosphere(10). Accompanying it was a press release which went way beyond the findings reported in the paper, claiming it showed that both past and current climate events are the result of cosmic rays(11). As Dr Gavin Schmidt of NASA has shown on www.realclimate.org, five missing steps would have to be taken to justify the wild claims in the press release. “We’ve often criticised press releases that we felt gave misleading impressions of the underlying work”, Schmidt says, “but this example is by far the most blatant extrapolation-beyond-reasonableness that we’ve seen.”(12) None of this seems to have troubled the programme makers, who report the cosmic ray theory as if it trounces all competing explanations. The film also maintains that manmade global warming is disproved by conflicting temperature data. Professor John Christy speaks about the discrepancy he discovered between temperatures at the earth’s surface and temperatures in the troposphere (or lower atmosphere). But the programme fails to mention that in 2005 his data were proved wrong, by three papers in Science magazine(13,14,15). Christy himself admitted last year that he was mistaken. He was one of the lead authors of a paper which states the opposite of what he says in the film. “Previously reported discrepancies between the amount of warming near the surface and higher in the atmosphere have been used to challenge the reliability of climate models and the reality of human-induced global warming. Specifically, surface data showed substantial global-average warming, while early versions of satellite and radiosonde data showed little or no warming above the surface. This significant discrepancy no longer exists because errors in the satellite and radiosonde data have been identified and corrected.”(16) itp itd
2007-05-02 18:30
-
>Maruti
Czy na SGH uczą jacyś prorocy, albo ludzie, którzy doznali Najwyższego Objawienia? Jeżeli nie, to dlaczego oceny uczących tam ludzi, uznających, iż optimum dla Ziemi to ludność 3-4 mld? Gdybyś przeczytał omawiany przez RAZ artykuł, to wiedziałbyś, że w Chinach spada tempo przyrostu naturalnego, podobnie dzieje się w Indiach. W Afryce zdaje się jest obecnie w wielu krajach Aids, dziesiątkujący ludność, jest tam też kilka wojen, gdzie giną miliony ludzi, a kolejne miliony tracą środki do życia i panuje głód. Trudno oczekiwać tam wielkiego wzrostu zaludnienia, aczkolwiek w pewnym momencie, zdaniem autora artykułu, epidemia AIDS przestanie mieć wpływ na tamtejszą populację. Wyludniającym się kontynentem jest oczywiście Europa, gdzie w większości krajów więcej ludzi umiera, niż się rodzi. Kolejnym kandydatem jest Azja, gdzie w Chinach już widać załamanie przyrostu naturalnego, wskaźnik dzietności w tym państwie jest taki, że już nie ma tam odtwarzania ludności, a zatem jej ubywa. Niedługo spotka to Indie, a azjatycka część Rosji już jest mocno wyludniona i miejscowi gubernatorzy z radością witają imigrantów z Chin.
2007-05-02 18:33
-
Różne świry negują istnienie globalnego ocieplenia....
a naiwni i tacy, którzy w rozkręceniu negacj mają interesy im wierzą.... Niedługo pan Ziemkiewicz napisze nam, że obserwowane ocieplanie się klimatu jest jedynie wymysłem mediów, a my ulegamy autosugestii....
2007-05-02 18:37
-
to takjak z salonem i michnikowszczyzną
Coponiektórzy wypływają ze swym beztalenciem na populistycznych hasłach odnowy moralnej, IR RP, michnikowszczyzny itd... Ale historia jest nieubłagana i populistów prędzej czy później zmiata na śmietnik. Ale kto co ugra to jego... :)
2007-05-02 19:10
-
Komentarz dedykuję asimo:
A poszperaj bracie i znjadź coś ciekawego o dziurze ozonowej, co? Mieliśmy padać jak muchy wytłuczone promieniowaniem uv- i co? Ja tam czuję się nieźle, żal tylko kasy na te niefreonowe lodówki, hi hi.
2007-05-02 19:14
-
=> jazg
>"Czy na SGH uczą jacyś prorocy, albo ludzie, którzy doznali Najwyższego Objawienia? Jeżeli nie, to dlaczego oceny uczących tam ludzi, uznających, iż optimum dla Ziemi to ludność 3-4 mld?" Nie. To z jakis innych badan. Wynikalo z nich, ze przy takim poziomie ludnosci wszyscy mieszkancy ziemi sa w stanie wyzyc na poziomie konsumpcji i zycia Europy. >"Gdybyś przeczytał omawiany przez RAZ artykuł, to wiedziałbyś, że w Chinach spada tempo przyrostu naturalnego, podobnie dzieje się w Indiach." A ty przeczytales to co ja napisalem? Gdzie to co ja pisze jest sprzeczne z tym co ty piszesz? Cytuje: "W Azji, Ameryce i Oceanie wzrosnie tylko o ok. 25%." Przy czym wiekszosc wzrostu wyjdzie wpierw z Indii, a potem z regionu Azji Pld. Wsch. (Indonezja) i przede wszystkim na Bliskim Wschodzie. >"Trudno oczekiwać tam wielkiego wzrostu zaludnienia, aczkolwiek w pewnym momencie, zdaniem autora artykułu, epidemia AIDS przestanie mieć wpływ na tamtejszą populację." Przyrost naturalny uwzglednia smiertelnosc. I mimo to zaklada sie wzrost dwukrotny zaludnienia. Co do AIDS - smiala teza, ale takze jest to teza pewnego grona naukowcow, a nie calego establishmentu. Nie mowie, ze nie ma racji, ale smiem watpic, czy po 2010 roku AIDS 'wyginie' ot tak z siebie. Inna sprawa, ze rozmiar epidemii w Afryce jest medialnie przesadzony. CO DO RESZTY: Przyrost naturalny w Indiach to wciaz 1,7%. Juz wygasa, ale wciaz jest i jest calkiem spore. Od 2000 roku przybylo ponad 70 milionow mieszkancow (czyli dwa razy populacja Polski). Chiny jeszcze przyrastaja ale coraz wolniej. Przyrost obecnie na poziomie 0,6%. Wynika przede wszystkim z radyklanego polepszenia stanu zdrowia mieszkancow (bardzo niska stopa smiertelnosci).
2007-05-02 19:15
-
@ a_s_i_m_o
Jak Rafał się weźmie za poznawanie wiedzy a nie zgłębianie propagandy z Czerskiej to mu ta wiedza nie przypasi do tezy felietonu, który sobie wymyślił... Teza padnie... A ja tam lubię SF.
2007-05-02 19:16
-
Kwestionowany jest efekt cieplarniany
Nie ma dowodów na istnienie efektu cieplarnianego, jest to tylko pogląd pewnej grupy ludzi. Wiadomo, że wzrasta temperatura na Marsie i na Wenus, dlatego wzrost temperatury na Ziemi jest skutkiem zjawisk kosmicznych. Działalność człowieka niewiele wpływa na skład atmosfery, większe znaczenie ma ocieplenie wód oceanów, z których to wód uwalnia się CO2, wcześniej w nich rozpuszczony. Spalanie kopalin przywraca do obiegu węgiel, który kiedyś w tym obiegu był. Istniało wtedy obfite życie, które znamy z wykopalisk. Niby dlaczego teraz miałoby zagrozić życiu?
2007-05-02 19:20
-
Eh,wystarczy jedno zdanie zacytować
,,Kto pamięta owe wrzaski rozgorączkowanych ciotek rewolucji, pomstujących na Papieża, że nie pozwala się skrobać i zadawać ludom prymitywnym środków antykoncepcyjnych w karmie, jak piwnicznym kotom." Insynuacja, kłamstwo , manipulacja i języko jak zwykle na poziomie. Przecież nie chodziło o aborcję, tylko o zakaz antykoncepcji promowoany przez kosciół, niezgodę na prezerwatywy, poza tym nie ma to nic wspólnego z przeludnieniem, tylko, że miliony ludzi w Afryce są na AIDS chore, a tysiące umierają.No, ale pan Ziemkiewicz jak zwykle wypowiada się na jakis temat, nie mając pojęcia o nim. Poza tym o globalnym ociepleniu, że to histeria i mit czytałem choćby z rok, dwa temu w ,,Polityce", więc jezeli autor nie zna nawet artykułów z prasy popularnej, a pisze na temat stricte naukowy, to ja nie mam pytań żądnych już.
2007-05-02 19:22
-
Mądrość vs. głupota
Jaki z tego morał...? Głupota zawsze przemija. Jaka z tego rada dla nas...? Od nas zależy, jak długo to przemijanie będzie trwało.
2007-05-02 19:26
-
Andrzej-Łódź
no skoro freon wycofano i nie umarłeś. Czegoś to dowodzi?
2007-05-02 19:26
-
@ grzes
Przecierz ZIemkiewicz wyraźnie napisał pod tytułem tego wpisu w tagach - "manipulacja" ;)
2007-05-02 19:27
-
drobna uwaga
Panie Ziemkiewicz,pisza inni,pisze ja.Ale jak Pan zacznie powolywac sie na coraz to rozne autorytety(zalosne),to ja poprosze o amnestie z matury.Radze zwrocic uwage na Kismeta,on pisze krotko,trafnie i celnie
2007-05-02 19:38
-
media mało myślą
Niestety problemem mediów jest brak dokładnego spojrzenia i pewnej przenikliwości. Jest to wynikiem i mody i braku wiedzy i zwykłego lenistwa. I również pwoszechny brak asertywności.
2007-05-02 19:41
-
wczoraj wieczorem,tutaj w telewizji, na jednym z kanalow CNN-cos
Sprawa byla o ekologicznych zarowkach. Tych Euro polecanych. Jednej pani na poludniu USA takie cos wypadlo z reki i sie rozbilo. Pani nie podobal sie bialy proszek, taki zawsze jest podejrzany i wezwala na pomoc chlopcow ze sluzby sanitarnej. Ci stwierdzili, ze to zawiera rtec, a stezenie tego w pomieszczeniu przekracza 10x dopuszczalna norme, ale oni tego nie czyszcza. Sprawa dotarla do ministerstwa zdrowia. Ministerstwo przyslalo specjaliste. Ten skasowal 2000 dolarow, za wyczyszczenie proszku z ekologicznej zarowki. Czy wy w Polsce wiecie, co wkrecacie w swoje lampy na polecenie tych swirow z Brukseli???
2007-05-02 19:42
-
=> jazg
Skad wy sie bierzecie??? Topnienie lodowcow na Marsie to fenomen lokalny. Globalnie nie zanotowano zadnych zmian klimatycznych, a inne lodowce wrecz ROSNA! Wenus to mit medialny. Ocieplenie wod oceanicznych to reakcja lancuchowa wywolana dzialalnoscia czlowieka! Wiecej CO2 wyzwala wiecej CO2 z morz! Czytaj raporty.
2007-05-02 19:49
-
pic był to pożyteczny
Bo tak na prawdę, zwieść się dali ino chińscy komuniści. Tym samym zafundowali swemu krajowi demograficzną bombę z opóźnionym zapłonem. W Zachobnich demokracjach na gadaniu sie skończylo. Co cieszy, bo świat rządzony przez chinczyków średnio mi się uśmiecha.
2007-05-02 19:52
-
@pandada
Wycofanie jednego czynnika chłodzącego dowodzi tylko tyle że zarobili ci którzy straszyli. Tyle! Odsądzającym od czci i wiary pana Ziemkieiwcza proponuję poszukanie w Necie tak zwanego Raportu Rzymskiego a opisujące co się będzie działo w 2000 roku.
2007-05-02 19:58
-
The Great Global Warming Swindle - linki http
Wspominany wcześniej program: The Great Global Warming Swindle opis: http://entertainment.iafrica.com/television/opinion/671607.htm 570 Mb AVI: http://mihd.net/km5dtu http://mihd.net/tq4jkr http://mihd.net/8ega2f http://mihd.net/1obiaq http://mihd.net/vqu830 http://mihd.net/wtx67a mirror: http://rapidshare.com/files/20540462/TheGreatGlobalWarming.part1.rar http://rapidshare.com/files/20548994/TheGreatGlobalWarming.part2.rar http://rapidshare.com/files/20557259/TheGreatGlobalWarming.part3.rar http://rapidshare.com/files/20574616/TheGreatGlobalWarming.part4.rar http://rapidshare.com/files/20581028/TheGreatGlobalWarming.part5.rar http://rapidshare.com/files/20586012/TheGreatGlobalWarming.part6.rar
2007-05-02 20:06
-
zbigggggg, ales trzasnal z tej swojej ateistycznej rury....
Kondom chroni przed HIV ???? To juz nawet w przedszkolach dzieci wiedza, ze tak nie jest. Cejrowski jak komu glupiemu sto lat temu pokazywal na przykladzi, zeby najciemniejszy ateista mogl zrozumiec. A ty nic. Zaloz sobie siatke zamiast kondoma, bedziesz mial wiecej pewnosci, ze nie zlapiesz AIDS. Czy u was ateistow kazdy musi byc taki durny cep?
2007-05-02 20:07
-
MEDIA STALY SIE TOWAREM KIEPSKIEJ JAKOSCI JUZ DAWNO,DAWNO
Ale ten model jest przystający do świata w ktorym żyjemy,mityczna niezależnośc mediów to wytrych zamykajacy usta każdemu trzeżwiej myślacemu czlowiekowi,mysle ze najwięcej teraz zalezy od trybików tej medialnej machiny czyli dziennikarzy,mniej konformizmu,hipokryzji,efektownego ślizgania się po powierzchni więcej pokory,odwagi i prawdy,no ale prosze zobaczyc kto w polsce i na świecie dostaje nagrody,nic tylko sie zalamac,pozdrawiam
2007-05-02 20:22
-
zbi, Cejrowski pokazywal to,
co jest w ksiazkach specjalistycznych, do ktorych ateisci nie zagladaja, bo po co. Glupiemu tez trzeba wytlumaczyc. To wzial kolko, groch i pokazal... Ale dla niektorych to bylo zbyt trudne, nie. Wola wyzywac na kosciol i zwalac wine na Pana Boga za swoja glupote. No i jeszcze na Polakow. Mozna holocaust, mozna i aborcje. A co wam tam zalezy. Na kursach wam nie mowili, zeby nie...
2007-05-02 20:30
-
@Mariusz Wiącek
tak straszono i... podjęto działania zapobiegające. Ortodoksyjni antyekolodzy chwytają sie sztuczek strasznie głupich. Nie wiem czy mają swych rozmówców/czytelników za idiotów czy oni tak sami z siebie.
2007-05-02 21:02
-
Pisałem o tym naa Salonie
Najgorsze jest to, że tej historii ulegają nawet pisarze SF, jak np. doskonały skondinąd Harry Harrison.
2007-05-02 21:04
-
Ktos sie namietnie powoluje na dokument-szwindiel, wiec...
=>The Great Global Warming Swindle Przeciez ten program to jedno wielkie klamstwo! Telewizja musiala oficjalnie przepraszac, za to, ze puscila material pelen klamstw i przeinaczen. Dwoch naukowcow wprost stwierdzilo, ze zmanipulowano ich wypowiedziami, bo oboje wierza w globalne ocieplenie, a jedynie maja zastrzezenia co do jej wielkosci. A to byli dwaj czolowi naukowcy na ktorych sie powolywano! --- Jeden z najwazniejszych naukowcow w nich wystepujacych czy Carl Wunsch stwierdzil, ze jego wypowiedzi zostaly zmanipulowane, a on sam nie watpi w globalne ocieplenie (cytuje: "to najobrzydliwszy program propagandowy od II Wojny Swiatowej" i "globalne ocieplenie to prawdziwe, wielkie zagrozenie i wynika z dzialalnosci czlowieka")? Czy to jest ten film gdzie kluczowy wykres wskazywal do 2000 roku, podczas gdy pokazywal dane do 1988 roku? Ten sam dokument, ktory Houghton pozniej udowodnil ze opieral sie conajmniej na 7 nieprawdziwych zalozeniach? Do tego czy to nie ten dokument ktory z wielkim upodobaniem powolywal sie na przestarzale dane sprzed 10-20 lat? Czy to nie aby ten dokument ktory twierdzil, ze CO2 z wulkanow jest duzo wyzszy niz ten od czlowieka, kiedy jest odwrotnie? por. British Antartic Survey: "A second issue was the claim that human emissions of CO2 are small compared to natural emissions from volcanoes. This is untrue: current annual emissions from fossil fuel burning and cement production are estimated to be around 100 times greater than average annual volcanic emissions of CO2. That large volcanoes cannot significantly perturb the CO2 concentration of the atmosphere is apparent from the ice core and atmospheric record of CO2 concentrations, which shows a steady rise during the industrial period, with no unusual changes after large eruptions." ---- Martin Durkin, tworca programu, były działacz Rewolucyjnej Partii Komunistycznej i jej pochodnej pn. Zywy Marksizm, przeszedł na skrajnie prawicowe pozycje i w swoich atakach na ekologów posługuje się argumentacją żywcem wziętą z ideologii amerykańskich ruchów neonazistowskich. (Przypomina Wam to coś polskiego?) Po nadaniu jego paszkwilu przez Kanał 4, niezależna Komisja ds. Telewizji (Coś w rodzaju odpowiednika KRRiTv, ale nie upolitycznionej) stwierdziła, że poglądy wyrażone w programie Durkina zostały wypaczone przez wybiórcze cięcia w wywiadach z Tonym JUniperem i innymi rozmówcami i że autorzy świadomie wprowadzili w błąd uczestników programu co do jego zawartości i celów. Kanał 4 musiał nadać obszerne sprostowanie w czasie największej oglądalności. ---- TEZY DOKUMENTU a) ocieplenie jast faktem. przyczyna jest prawdopodobnie zwiekszona aktywnosc Slonca - w kazdym razie istnieje korelacja aktywnosci Slonca z klimatem na Ziemi. Klamstwo. Niezgodne z kompleksowymi i definitywnymi badaniami Stotta z 2003 roku. b) teoria o "efekcie cieplarnianym" nie potwierdza sie jak dotad (wg niej temperatura w wyzszych warstwach atmosfery powinna narastac szybciej niz na powierzchni globu) Klamstwo. Badania British Antarctic Survey publikowane w Nature mowia wprost odwrotnie. c) mimo szeroko rozpowszechnionego mitu - nie udalo sie jak dotad znalezc ani jednego dowodu na wplyw CO2 na klimat. Po pierwsze w teorii nie moze byc mowy o '100% dowodzie'. Wszystkie jednak wyniki pomiarow potwierdzaja teorie globalnego ocieplenia i wyliczenia sa zgodne z teoria. To jest DOWOD! Polecam chociazby tzw. Raport Arktyczny napisany przez 300 czolowych naukowcow z calego swiata, ktorzy modelowali kompleksowo globalne ocieplenia i porownywali wyniki z danymi empirycznymi. Korelacja byla niebotyczna. d) korelacja zawartosci CO2 w atmosferze z temperatura globu istnieje, ale w "druga" strone: gdy jest cieplej, wiecej CO2 wychodzi ze stanu nasycenia oceanow. Co jest faktem poruszanym przez naukowcow, ktorzy mowia, ze podwyzka temperatury spowodowane dzialalnoscia czlowieka powoduje reakcje lancuchowa. Jest to teza w pelni zgodna z ustaleniami IPCC. e) ocieplenia i ochlodzenia sa cykliczne: cykl moze trwac kilkadziesiat lat, moze i kilka tysiecy lat. pomiedzy 1940 a 1970 nastepowalo ochlodzenie (mimo wielkiego w tym czasie rozwoju przemyslu i transportu) i straszono ludzi epoka lodowcowa Kto straszyl? Bo nie establishment naukowy. W omawianym czasie nie pojawil sie zaden artykul naukowy w czasopismie naukowym na ten temat. f) niewazne, ze najwiecej CO2 pochodzi z wulkanow, a bakterie i zwierzeta produkuja duzo wiecej CO2 niz przemysl, samochody i samoloty. A to juz ordynarna bzdura... Wulkany wydzielaja 150 razy mniej CO2 niz dzialalnosc czlowieka. A bakterie i zwierzeta wydzielaja go o ile pamietam cos kolo 500 razy mniej. ---- Inne bzdury wykazane wraz z odnosnikami przez Monbiota: It is built around the discovery in 1991 by the Danish atmospheric physicist Dr Eigil Friis-Christensen that recent temperature variations on earth are in “strikingly good agreement” with the length of the cycle of sunspots – the shorter they are, the higher the temperature(2). Unfortunately, he found nothing of the kind. A paper published in the journal Eos in 2004 reveals that the “agreement” was the result of “incorrect handling of the physical data”(3). The real data for recent years show the opposite: that temperatures have continued to rise as the length of the sunspot cycle has increased. When this error was exposed, Friis-Christensen and his co-author published a new paper, purporting to produce similar results(4). But this too turned out to be an artefact of mistakes they had made – in this case in their arithmetic(5). So Friis-Christensen and another author developed yet another means of demonstrating that the Sun is responsible, claiming to have discovered a remarkable agreement between cosmic radiation influenced by the Sun and global cloud cover(6). This is the mechanism the film proposes for global warming. But, yet again, the method was exposed as faulty. They had been using satellite data which did not in fact measure global cloud cover. A paper in the Journal of Atmospheric and Solar-Terrestrial Physics shows that when the right data are used, a correlation is not found(7). So the hypothesis changed again. Without acknowledging that his previous paper was wrong, Friis-Christensen’s co-author, Henrik Svensmark, declared that there was in fact a correlation – not with total cloud cover but with “low cloud cover”(8). This too turned out to be incorrect(9). Then, last year, Svensmark published a paper purporting to show that cosmic rays could form tiny particles in the atmosphere(10). Accompanying it was a press release which went way beyond the findings reported in the paper, claiming it showed that both past and current climate events are the result of cosmic rays(11). As Dr Gavin Schmidt of NASA has shown on www.realclimate.org, five missing steps would have to be taken to justify the wild claims in the press release. “We’ve often criticised press releases that we felt gave misleading impressions of the underlying work”, Schmidt says, “but this example is by far the most blatant extrapolation-beyond-reasonableness that we’ve seen.”(12) None of this seems to have troubled the programme makers, who report the cosmic ray theory as if it trounces all competing explanations. The film also maintains that manmade global warming is disproved by conflicting temperature data. Professor John Christy speaks about the discrepancy he discovered between temperatures at the earth’s surface and temperatures in the troposphere (or lower atmosphere). But the programme fails to mention that in 2005 his data were proved wrong, by three papers in Science magazine(13,14,15). Christy himself admitted last year that he was mistaken. He was one of the lead authors of a paper which states the opposite of what he says in the film. “Previously reported discrepancies between the amount of warming near the surface and higher in the atmosphere have been used to challenge the reliability of climate models and the reality of human-induced global warming. Specifically, surface data showed substantial global-average warming, while early versions of satellite and radiosonde data showed little or no warming above the surface. This significant discrepancy no longer exists because errors in the satellite and radiosonde data have been identified and corrected.”(16) itp itd
2007-05-02 21:19
-
Nudy
Jasne, Wisła płynie z północy na południe, a Tatry znajdują się poniżej poziomu morza. Nie jest Pan oryginalny, kilka lat temu nasz Lech obalił teorię kopernikańską, twierdząc, że Słońce krąży wokół Ziemi. Wiadomo ponadto, że białe jest białe, a czarne jest czarne. Poza tym nadchodzi sezon ogórkowy, a o JOW-ach pisać nie wolno, bo teraz u władzy są "nasi". Jak dojdą do władzy komuchy, wtedy się ożywimy i zaczniemy domagać tego, co przefurmaniliśmy będąc u władzy.
2007-05-02 21:40
-
-> a_s_i_m_o: pic^2
IF (pan zapewne wie, jak jest wyznaczany, a jak nie - to znajdzie pan w internecie) bynajmniej nie jest uniwersalnym miernikiem jakości pisma i publikacji w nim zamieszanych. Bardzo wysoki IF 'Nature' jest raczej wynikiem specyfiki pisma (bardzo szeroki zakres dyscyplin, okreslonych wymagań stawianych autorom ("originality, importance, _interdisciplinary interest_, _timeliness_, _accessibility_, _elegance_ and _surprising conclusions_".[moje podkreślenia]). Skutek: istotnych odkryć naukowych/nowych teorii/ważnych prac doświadczalnych tam raczej nie ma, np. fizyk czy chemik bedzie ich raczej szukał w PRL, PRx, JACS, JCP, itd. Z faktu opublikowania dolinkowanych przez pana prac w "N" niewiele wynika, przy czym niektore z nich są dziwaczne. W baaardzo wielu, w coraz to większej liczbie przypadków uzyskanie grantu wymaga wręcz użycia pewnych magicznych słow, zadeklarowenia, że wyniki pomogą w - i tu nastepuje lista magicznych zwrotow. Grant trzeba rozliczyć, a wiec i w publikacjach (tytul, streczenie, wstep) ową magię się wsadza. Można też w konkluzjach stwierdzić, że dalszym krokiem bedzie (co za cholere nie nastapi) i to kolejne slowa-klucze-wytrychy. A "w środku publikacji" - róbmy swoje (ale w 'N' tak sie nie da...stąd więcej magii). Zabawne jest obserwowanie skutkow takiego postepowania. Decydenci/dziennikarze poza wstep, ew. konkluzje nie wylazą - spirala się nakreca. Przesadzam? Może trochę. Ale rada: w publikacjach należy czytac rownania, sprawdzać wykresy, przestudiowac opis doświadczen - "a co ponad to - od złego być może". Klimat się zmienia, tego nikt nie kwestionuje. Grubą przesadą natomiast jest uznanie za pewnik, że powodem owych zmian jest działalność czlowieka. Jeszcze grubszą jest przesąd, że jak np. postawimy sobie multum elektrowni wiatrowych, a zamkniemy "na węgiel" (albo, co jeszcze śmieszniejsze - "na atom"), to zmiany odwrocimy (Odwrocimy? Do jakiego stanu? W momencie odkrycia Grendlandia byla zielona..). ps. Ile gazow cieplarnianych wytwarza rocznie np. europejska rogacizna i nierogacizna?
2007-05-02 21:52
-
globalne ocipienie
W połowie lat 80., gdy były u nas mroźne zimy (a w Kaliforni spadł śnieg i kolesie z PZPR cieszyli się, że Reaganowi pomarzły pomarańcze), naukowcy przepowiadali nadejście epoki lodowcowej. Potem przyszła moda na dziurę ozonową. Teraz bredzą o ociepleniu. A za tym idą pomysły zmian w przemyśle itp., które wiążą się z inwestycjami i innymi wydatkami, za które i tak zapłaci końcowy użytkownik (czyli my). To podobnie jak z pluskwą milenijną -- wiele hałasu o nic, a przy okazji sporo firm się nieźle obłowiło na zapobieganiu temu zagrożeniu.
2007-05-02 22:03
-
=>
Owszem klimat się zmienia i jak slusznie napisales "tego nikt nie kwestionuje". Przesada jest twierdzenie, ze na 100% jest to wynik dzialan czlowieka, ale istnieje jednak takie zasadne podejrzenie i istnieje ku temu duze prawdopodobienstwo. Zatem mozemy a) ignorowac to i czekac, zeby zobaczyc kto ma racje; b) uwzglednic te obawy w naszej obecnej polityce i na wszelki wypadek starac sie temu przeciwdzialac. Jestem za b). >W momencie odkrycia Grendlandia byla zielona... Nie. W momencie odkrycie Grenlandia byla taka jak obecnie. Obecnie pogoda na Grenlandii jest cieplejsza niz w sredniowieczu. Owszem jak ja odkryto byla o wiele cieplejsza niz 200 lat pozniej, ale i tak byla lodowa bryla, ktora ma pare miesiecy lata, kiedy wszystko kwitnie. Tak jest od zawsze. Nazwa nie wynika z tego, ze to miejsce jest zielone. Nazwa byla proba zachecenia do osadnictwa.
2007-05-02 22:04
-
do Zbigg - Jest Pan świetny!!!!
zgadzam się z każdym słowem, które Pan napisał. Fan rozrodczości (cudzej, jak się okazuje), Rafał Z., ma o ile wiem, jedno dziecko, i to na dwie żony (byłą i obecną). Ale o ile jest mu milej, z wyższością Polaka-Katolika - pouczać Murzynów i innych biedaków ile powinni mieć dzieci! (dużo, dużo dużo - by było komu robić na emeryturę dla pana RZ)
2007-05-02 22:16
-
-> Mscislaw
Naukowcy nie twierdzili, ze bedzie epoka lodowcowa... Przynajmniej nie w gazetach naukowych. W ramach teorii globalnego ocieplenia jest jednak mowione, ze globalne ocieplenie spowoduje lokalne ochlodzenie klimatu (np. poprzez ochlodzenie pradow morskich).
2007-05-02 22:17
-
I znowu odniesienie do Gazety:)
Jakie to szczęscie, że jest Gazeta Wyborcza, biedny Ziemkiewicz nie miałby o czym pisać. I kolejny post o tym samym...za kilka dni o tym samym i za kolejnych kilka dni będzie o tym samym.
2007-05-02 22:34
-
zienkiewicz wie lepiej
Szanowni dyskutanci,dziwię się że dziwicie się zdziwieniu p.Ziemkiewicza. Przeciez on co i raz odkrywa dawno odkrytą Amerykę i wynajduje proch, oznajmiając, że ludność o tym nie wiedziała, bo zmanipulowal ją Michnik. Ostatnio pouczal Jana Cienskiego (urodzonego i wyksztalconego w RPA) o tym, że rdzennymi mieszkańcami tej krainy sa Burowie! RAZ robi z siebie człowieka renesansu, który zna się na wszystkim, ale w większości dziedzin to przecież ignorant. Jak zresztą inni, tylko ci inni wiedzą, że czegoś nie wiedzą. A RAZ, jak się wydaje, ma niezmącone przekonanie o swojej glębokiej wiedzy i wręcz nieomylności. Co świadczy m.in. o infantylizmie.
2007-05-02 22:36
-
O ochładzaniu się klimatu
spory tekst czytałem parę miesięcy temu w "Polityce", czyli gazecie raczej tzw. postępowej. Proces miał się zacząć w okolicach roku 2015 i osiągnąć apogeum (zimna) w połowie stulecia. W moim odbiorze "globalne ocieplenie" czy "przeludnienie" są konceptami parareligijnymi. Ludzka natura nie zmienia się na przestrzeni wieków. Jest widać w naszej psychice potrzeba oczekiwania jakiejś apokalipsy; boskiej kary za grzechy (w tym przypadku "grzechem" jest oczywiście konsumpcjonizm). Zmienia się tylko sposób wyrażania tych duchowych potrzeb. Dziś źródłem pewności nie jest już autorytet religijny, tylko naukowy. Zatem wizję apokalipsy trzeba wyrazić w takim właśnie języku.
2007-05-02 22:45
-
Domicela, 100 % racji masz
tyle, że RAZ biedaczek się ośmiesza, wmawiając innym, jaki to on genialny i wszystko wie. No, bo odkrycie, że Burowie, którzy przybyi w 17 wieku do RPA są jej rzdennymi mieszkańcami, to tylko spod ręki fantasty wyjść mogło, tak jak teraz teza, że leacy zmuszają Murzynów do aborcji, bo się boja przeludnienia. Skąd takie tezy gość bierze, nie rozumiem. Pzdr
2007-05-02 22:49
-
Co do samych naukowców, nie są we współczesnym świecie niezależn
Do myślenia daje np. tekst opublikowany w Dzienniku http://www.dziennik.pl/Default.aspx?TabId=255&ShowArticleId=35059 > Naukowcy, którzy twierdzą, że globalne > ocieplenie to fikcja, boją się o swoje > życie. Do ich skrzynek pocztowych > nadchodzą pogróżki od radykalnych > eko-terrorystów. Do tego rządy > obcinają im fundusze na badania. > > Profesor Timothy Ball z uniwersytetu > w Winnipeg dostał już kilkanaście > listów z pogróżkami. Jego rodzima > uczelnia zabrała mu wszystkie granty > na badania naukowe, które miały > wykazać, że wpływ człowieka na > ocieplenie to fikcja. "Zachodnie rządy > wpompowały wiele milionów dolarów w > instytuty i agencje, które mają zająć > się globalnym ociepleniem" - > przyznaje. "Nic dziwnego, że jak ktoś > chce udowodnić ich kłamstwa i odebrać > im te pieniądze to dostają szału" - > dodaje. Kto ma dostęp do pieniądzy, ten udowadnia, ten jest cytowany. Nie wypowiadam się na temat samego ocieplenia, zwracam tylko uwagę, że ślepa wiara w raporty znamienitych instytutów jest trochę naiwna, tzw. doświadczenie życiowe każe być trochę bardziej nieufnym, tym bardziej że coraz większą presję polityczną widać nie w tej jednej, ale w wielu różnych drażliwych sprawach i zagadnieniach.
2007-05-02 22:54
-
Burowie
> odkrycie, że Burowie, którzy przybyi > w 17 wieku do RPA są jej rzdennymi > mieszkańcami, to tylko spod ręki > fantasty wyjść mogło Co konkretnie rozumiesz pod pojęciem "rzdennych" mieszkańców? I kim są według ciebie - Holendrami? Przez ile stuleci trzeba gdzieś mieszkać, żeby zmienić się z przybyszów w osiadły naród związany z tą ziemią - a nie krajem pochodzenia? W Stanach byli przed jankesami Indianie i nikt temu nie zaprzecza - ale czy to znaczy, że Amerykanie europejskiego pochodzenia nigdy nie staną się rdzennym ludem tego kontynentu? Wciąż są Europejczykami? A co z Aztekami? Byli rdzennym ludem Ameryki Pd., czy nie? Oni też nie byli na tych terenach pierwsi: przed nimi mieszkali tam Toltekowie.
2007-05-02 22:57
-
Agresja pod adresem Ziemkiewicza
potwierdza moją tezę że globalne ocieplenie to idea parareligijna. Bo poziom rozdrażnienia dziwnie duży.
2007-05-02 22:59
-
@sts
Proszę Cię: 1. Napisałem, że dla laika jakim jest RAZ "pierwsze przybliżenie" to IF. Nie musisz mi tłumaczyć realiów nauki. 2. Porozmawiajmy o globalnym ociepleniu. RAZ twierdzi że globalne ocieplenie jest picem, bo przeludnienie (nie wiadomo skąd ta teza o grożącym nam przeludnieniu) jest picem. To go odsyłam, żeby poczytał sensowne artykuły a nie fakty i inne dzienniki. 3. Podeślij RAZowi link do jakiegoś journala geologicznego zajmujący się typowo klimatem - ja też chętnie poczytam.
2007-05-02 23:01
-
@Vibovit
dziwić może ignorancja Ziemkiewicza. Poziom agresji to jedno a poziom dyskusji drugie. Religijna byłoby gdybyśmy rozmawiali na bluzgi. Ale mamy twarde fakty.
2007-05-02 23:02
-
Właśnie bezwzględna wiara w twardość tych faktów
jest mało racjonalna. Przykład przeludnienia już to pokazał. Raport Klubu Rzymskiego też uważano za "twarde fakty".
2007-05-02 23:07
-
Zauważ, że ja nie orzekam z góry, że to stek bzdur
wymysłów itd.; po prostu śmieszy mnie trochę zaciekłość wyznawców (właśnie tak) globalnego ocieplenia, którzy zachowują się trochę jak nawiedzeni, jakby mieli jakiś duchowy interes w jego prawdziwości. Bo i właściwie mają... wiara w nie stała się po prostu częścią współczesnej duchowości. Taka jest moja hipoteza. Nie da się chyba jej zweryfikować, ale zgódźmy się, że tłumaczy, dlaczego próby naruszania wiary w global warming są odbierane agresywnie, jak inwazja na tabu.
2007-05-02 23:10
-
Vibovit, przecież ja nie pisałem
nic o globalnym ociepleniu, jak więc mogę być tego wyznawcą.Nie znam się na tym, w przeciwieństwie do RAZ-a, który zna się na wszystkim, a nie wie, ( co i ty chyba potwierdziłeś), że w ,,Polityce" nie tak dawno był artykuł własnie polemizujący z teorią ocieplenia. Wg RAZ-a zaś to spisek i ,,GW" nie dopuszcza do pisania,,że ocieplenie to bzdura, a jak nie ,,GW", to światowe lewactwo, przeciez tak się da streścić tekst tego artykułu. Co do rdzennności, to jest to naród, który albo pierwszy gdzies zamieszkał albo zamieszkał póxniej i wywarł bardzo duży wpływ na losy kraju, a np. spowodował, że kultura wczesniejsza przestała istnieć i nawet jej śladów nie ma. Azteków więc można nazwać rdzennymi mieszkańcami Meksyku, tak jak I Tolteków czy Majów, Hiszpanie zaś to ludność napływowa, choć przybyli tam wcześniej niż Burowie do RPA/
2007-05-02 23:27
-
Vibovit, a jesli znasz wszystkie lub większość
wpisów pana Ziemkiewicza tu, to możesz się domyślić z czego wynika agresja niektórych wobec niego. I nie chodzi o ,,ocieplenie klimatU" wcale, tylko o zachowanie autora. Pozdrówka.
2007-05-02 23:29
-
ad maruti
cytat: "Rzepa, Wprost, Dziennik, Fakt, Nasz Dziennik, Newsweek mieli 7 lat, zeby nam to objawic. Kto im zakazal? Michnik?" Cześć Maruti! rzepa miała 7 lat? bo od 7-miu lat jest prawicowa? dziennik miał 7 lat? bo od 7-miu lat jest prawicowy? fakt miał 7 lat? bo od 7-miu lat jest prawicowy? newsweek miał 7 lat? bo od 7-miu lat jest prawicowy? Chłopie w jakim kraju Ty żyjesz? a w ogóle to umiesz liczyć aby?
2007-05-02 23:39
-
Ocieplenie
Co do katastroficznych skutków globalnego ocieplenia uczeni MOGĄ się mylić -tak jak mylili się w wielu kwestiach ( w innych mając rację). Ale chodzi przecież o przygotowanie się na wszelki wypadek, t.zn. na sytuację, w krórej ich ostrzeżenie okaża się zasadne. Nie jest to pewne - ale prawdopdodbne. I na taki obrót wydarzeń lepiej się przygotować. Co do demografii, to od dobrych paru lat znawcy z tej dziedziny ostrzegają nie przed przeludnieniem, a przed skutkami starzenia się społęczeństw. W ogromnym stopniu dotyczy to Chin ( skutkidziesięcioleci polityki jednego dziecka). Znowu: jeszcze 15 lat temu, przy ówczesnej stopie przyrostu naturalnego trudno było przewidzieć, że tak bardzo ona zmaleje. Ciekawostka: w jednym z raportów ONZ o zmniejszniu - naprawdę znacznym - stopy urodzeń w Trzecim Świecie znalazłam informację, że wplynły na to głownei dwa czynniki: większa powszechność umiejętności czytania wśró∂ tamtejszych kobiet orax - przede wszystkim- powszechność dostępu do TV. A wraz z tym - akceptacja modelu rosziny serialowej, niezbyt wedle tamtejszych standardów licznej, a za to szczęśliwej i zamożnej. Obserwacje z polskiej wsi zdają się te uwagi potwierdzać.
2007-05-02 23:45
-
@baronfirulet
Szanowny Panie/Pani: co prognozy demograficzne mają wspólnego z jakkolwiek rozumianą prawicowocią bądź lewidowością albo też z okresem istnienia - w ogóle bądż w obecnej formie- przytaczanych tytułow? Przecież rzecz tylko w tym że w gazecie - orientacja jest tu obojętna - dobrze się sprzedaje tylko informacja jednoznaczna. A wieści katastroficzne idą zdecydowanie lepiej niż jakieś tam rozważana uczonych pełne - w oryginale -zastrzeżeń typu : w większośći przypadków, częściej, pod warunkiem, że ...itp. W mediach te wszystkie zastrzeżenia wyrzuca się, żeby osiągnąć atrakcyjność przekazu.Naprawdę wiem, co piszę - przepracowałam w mediach, głownie gazetach, ponad 30 lat. RAZ jest na tym tle przypadkiem szczególnym z uwagi na sprawność pisarską, bo preferowany przez niego typ podejścia to informacji jest wręcz nagminny. Zwłaszcza - niestety - przez decydujących o zawartości gazet.
2007-05-03 00:03
-
A może warto czytać Nature (krytycznie)?
Warto czytać Nature, a nie tylko wybrane artykuły. Czy pan asimo czyta Nature, czy też tylko posługuje się tym tytułem o wysokim IF jako pałką do bezmyślnego walenia wszystkich, którzy się z jego tezami nie zgadzają? Coś mi się wydaje, że Pan asimo raczej nie miał tego pisma w ręce, a czytać warto, można się z tego czasopisma dowiedzieć przede wszystkim tego, że to, co się dzieje z klimatem nie jest jasne, ani wyjaśnione. Co do tego, że doszło do ocieplenia klimatu, przynajmniej do lat 1990 nie ma wątpliwości. Jednak okazało się, jak można było wyczytać w Nature w 2006 roku, że pomiary temperatury troposfery do roku 1996 można wyrzucić ze względu na metody dające zbyt duże błędy. Pomiary prowadzone od tego czasu wykazują tylko wahania. W tym momencie nie wiadomo, w którym kierunku będzie się zmieniał klimat. Może następować ocieplenie, może też nastąpić odwrócenie zmian i zacznie się ochłodzenie. Na wyjaśnienie trzeba poczekać. Coraz więcej danych wskazuje na to, że ocieplenie, które nastąpiło, było spowodowane działaniem słońca. W tym krótkim tekście nie można podać wszystkich artykułów z Nature oraz podawanych tam omówieniach artykułów z innych czasopism, wskazujących na coraz lepsze rozumienie tych procesów i wcale nie odnoszące się do działalności człowieka. Tych wiele argumentów przeciwnych jest opartych na modelach matematycznych. Problem w tym, że nie ma do nich dobrych danych wyjściowych, o czym też pisze się w Nature. Odrębnym problemem jest zwalanie wszystkiego na działalność człowieka. Miał to udowodnić raport IPCC (to ten komitet ONZ). Czy nie zastanowiło to was, że najpierw ukazało się streszczenie, a dopiero teraz raport. Po prostu raport był pełen wątpliwości, był pisany przez różnych naukowców. Nie wskazywał jednoznacznie jako przyczyny działalności człowieka. Dlatego najpierw musiało się ukazać streszczenie, a następnie raport był przerabiany, by go dostować do streszczenia. Czyżby trzeba było więcej argumentów? Protokół z Kyoto jest jeszcze jednym z większych szwindli. Najlepiej popatrzeć na postęp różnych krajów w osiąganiu celów. "Najlepiej" wychodzą tutaj kraje rządzone przez czystą lewicę, takie jak Hiszpania. Jak na razie emisja gazów cieplarnianych jest tam większa o 40% w stosunku do wyjściowej, Stany Zjednoczone wychodzą przy tym na znacznie bardziej ekologiczne, przy zwiększeniu emisji o 10%. Po prostu Zapatero nie jest całkiem głupi, dlatego słownie atakuje Busha, a sam nie ma zamiaru ograniczać rozwoju Hiszpanii. Protokół z Kyoto na razie służy do zgarniania pieniędzy przez tych, którzy handlują kwotami gazów cieplarnianych oraz straszeniu dla celów politycznych. Gdyby miało nastąpić ocieplenie i związane z tym katastrofy w pewnych (!) rejonach świata, to przecież warto przeznaczyć te środki na zabezpieczenie ludzi, ale tym nie jest nikt zainteresowany. Abstrahując od kilkuprocentowego zaledwie (ok. 3%) wkładu ludzi do emisji gazów cieplarnianych (to nie tylko o wulkany chodzi), to ostatnio budowane elektrownie w Chinach mają pięciokrotnie przekroczyć planowane przez w Kyoto ograniczenia emisji CO2. Chiny i Indie nigdy się nie zgodzą na ograniczenie rozwoju. Tylko w Europie można znaleźć pożytecznych idiotów, którzy się zgodzą na cofnięcie rozwoju gospodarczego. Z innych danych z Nature - tylko jeden pożar na Syberii, w którym udało się zmierzyć emisję CO2, dał połowę ograniczenia emisji ustalonych w Kyoto. Jeśli chodzi o resztę, to nie wiadomo, Rosjanie wszystkie dane objęli tajemnicą państwową. Bardzo by się ucieszyli, gdyby doszło do ocieplenia klimatu, bo sami bardzo by na tym zyskali. Inna wiadomość z Nature - okazało się, że drzewa w klimacie tropikalnym wydzielają metan (nie potrzeba więc do tego tylko bydła). Jest to gaz o znacznie większym potencjale, jako gaz cieplarniany, niż CO2. Są to tylko wstępne dane, nie można ich użyć do zrobienia bilansu, a ile ich jeszcze pozostało? Jeśli chodzi o cieplenie na Marsie, to warto przeczytać artykuł, bo ukazał się w numerze z 5 kwietnia tego roku, ale dotyczy tego, co działo się na Marsie od lat 1970 do 1990. W tym okresie czasu temperatura wzrosła o 0,65°C, czyli tyle mniej więcej, co na Ziemi. Znikał w tym czasie biegun południowy. W artykule podaje się korelację zmian temperatury z wyglądem Marsa. Wiadomo, że przyczyniają się do tego wiatry, zapylenie i osiadanie pyłu. Autorzy nie mając danych nie wypowiadają się na temat pierwotnych przyczyn. Można się tylko tego domyśleć. A wtedy tylko krok do wniosku, że przyczyna może być podobna, co na Ziemi. Nie jest to więc sprawa lokalna, jak usiłuje sugerować maruti, radzą mu przeczytać artykuł, a nie tylko omówienia. Globalne ocieplenie stało się ostatnio jednym z podstawowych haseł lewicy. Kwestionowanie, w szczególności jego antropogenicznego charakteru naraża na ataki, także grozi zwolnieniami z pracy, co zdarzyło się już kilku klimatologom w Stanach. Tak więc, czytając (podkreślam, czytając, a nie tylko sugerując się spreparowanym tekstem) i myśląc, można się czegoś dowiedzieć. Trzeba przy tym pamiętać o tym, co już zostało wspomniane, że w świecie nauki istnieją mody, istnieje zapotrzebowanie polityczne, z czym są związane pieniądze. Trzeba więc też czytać krytycznie i myśleć przy tym.
2007-05-03 00:10
-
A propos - pozwolę sobie na małą "retrospekcję" :-)
Najpierw było boom na chorobę "szalonych krów", potem na "ptasią grypę". Parę lat temu, kiedy już w Polsce grypa "szalała" w najlepsze, wykryto w Świętokrzyskiem krowę z Creutzfieldem (czy jak to się tam pisze), ale wtedy nikogo to już nie zainteresowało (no bo ptasia grypa była na topie). :-]
2007-05-03 00:16
-
Żenada
To, że WIĘKSZOŚĆ już żyjących ludzi GŁODUJE to pasibrzucha Ziemkiewicza nie obchodzi... Byle się tylko rozmnażali dalej...
2007-05-03 00:18
-
"Co do tego, że doszło do ocieplenia klimatu, przynajmniej do lat 1990 nie ma wątpliwości. Jednak okazało się, jak można było wyczytać w Nature w 2006 roku, że pomiary temperatury troposfery do roku 1996 można wyrzucić ze względu na metody dające zbyt duże błędy. Pomiary prowadzone od tego czasu wykazują tylko wahania. W tym momencie nie wiadomo, w którym kierunku będzie się zmieniał klimat. Może następować ocieplenie, może też nastąpić odwrócenie zmian i zacznie się ochłodzenie." Możesz podać jakieś szczegóły? Autorów, tytuł, doi? "Coraz więcej danych wskazuje na to, że ocieplenie, które nastąpiło, było spowodowane działaniem słońca." Jest wręcz przeciwnie: http://www.mpa-garching.mpg.de/mpa/publications/preprints/pp2006/MPA2001.pdf "Odrębnym problemem jest zwalanie wszystkiego na działalność człowieka. Miał to udowodnić raport IPCC (to ten komitet ONZ). Czy nie zastanowiło to was, że najpierw ukazało się streszczenie, a dopiero teraz raport. Po prostu raport był pełen wątpliwości, był pisany przez różnych naukowców. Nie wskazywał jednoznacznie jako przyczyny działalności człowieka. Dlatego najpierw musiało się ukazać streszczenie, a następnie raport był przerabiany, by go dostować do streszczenia. Czyżby trzeba było więcej argumentów?" Tak. Bo na razie to puste insynuacje. "Jeśli chodzi o cieplenie na Marsie, to warto przeczytać artykuł, bo ukazał się w numerze z 5 kwietnia tego roku, ale dotyczy tego, co działo się na Marsie od lat 1970 do 1990. W tym okresie czasu temperatura wzrosła o 0,65°C, czyli tyle mniej więcej, co na Ziemi. Znikał w tym czasie biegun południowy. W artykule podaje się korelację zmian temperatury z wyglądem Marsa. Wiadomo, że przyczyniają się do tego wiatry, zapylenie i osiadanie pyłu. Autorzy nie mając danych nie wypowiadają się na temat pierwotnych przyczyn. Można się tylko tego domyśleć. A wtedy tylko krok do wniosku, że przyczyna może być podobna, co na Ziemi. Nie jest to więc sprawa lokalna, jak usiłuje sugerować maruti, radzą mu przeczytać artykuł, a nie tylko omówienia." Jasne. 'Można się tylko domyślać', 'tylko krok do wniosku'. Piękne manipulacje. Czytałeś w ogóle ten artykuł? Przecież konkluzja Fentona et al jest taka, że za ocieplenie na Marsie odpowiada zmiana albeda planety - czyli sprawa jaka najbardziej lokalna.
2007-05-03 00:38
-
@Brummie
Rzeczywiście nie miałem już nature w ręku od roku. Czytam wersję elektroniczną :). Trochę masz racji, ale podjąłeś tyle tematów, że dyskusja zajęła by parę godzin. Więc pozwolisz, że ją oleję. Jest prawie pierwsza w nocy. Pytanie jest takie: jakie kompetencje ma RAZ żeby rozstrzygać o globalnym ociepleniu. Jak wiesz, nauka błądzi i coś takiego jak konsensus często w dziedzinie innej niż matematyka jest istotny. Bo nie wszystkie eksperymenty da się przeprowadzić. Co do pożyteczności Kyoto sprawa jest oczywiście prosta. Europejczycy mają inną moralność niż Amerykanie i inny poziom rozwoju niż Chiny i Indie, więc na hamowanie rozwoju pozwolić sobie mogą. Piszę o "Starej Europie". Nie Rumunach czy Polakach na dorobku. Argument paru procent w przypadku dynamicznego systemu jest kiepski. To nie jest F=m*a :). dobranoc
2007-05-03 00:41
-
Parę dni temu
zieloni ogłosili iż wskutek ocieplenie klimatu koło któregoś z biegunów ukazała się z morza nowa wyspa! Należało by wyłapać greenpisiaków i zlać im dupę tak jak opowiadał dobry wojak Szwejk postąpiono z harcerzami wydeptującymi uprawy chłopom pod Wysoczanami!
2007-05-03 00:47
-
Asimo!
Z tego co piszesz wynika że śpisz! Co ty będziesz robił jak naprawdę pójdziesz spać. Nie czytałeś, że Rzymianie w Anglii uprawiali winnice? Grenlandia jest pod lodem teraz - a pod czym była gdy ją chrzczono? POd Gorlicami jest rezerwat Kornuty. Na zboczy Magury Wątkowskiej sa olbrzymie głazy polodowcowe. Ociepliło się i dobrze się stało. Idź spać!
2007-05-03 00:52
-
@antares
1. Nie zrozumiałeś wiadomości z wyspą. To smutne. "A new island has appeared off its coast, suddenly separated from the mainland by the melting of Greenland's enormous ice sheet" 2. Nie będę z Tobą rozmawiał o nauce. Nie na forum. Nie o pierwszej w nocy. Wyślij mi link do publikacji naukowej negującej wpływ ludzi na globalne ocieplenie. Poczytam.
2007-05-03 00:57
-
A ja pamiętam jak w 2000 roku wszystkie komputery miały się spie
Tyle samo prawdy jest w ociepleniu klimatu.
2007-05-03 02:14
-
asimo
Nie wiem ile masz lat, ale jak pożyjesz jeszcze z 20 to zobaczysz sam że się zrobi zimno jak pierun.
2007-05-03 02:16
-
DObrych pare lat temu
Pewna pani doktor na wykładach dość skutecznie zresztą przedstawiła argumenty za tym że Ziemi nie grozi przeludnienie. Dobrze że uwierzyłem, bo teraz musiałbym się kajać. :)
2007-05-03 02:49
-
@A1bert
Szkoda, że nie prowadzę ciągłych notatek z przeczytanych artykułów. Nie wszystko można od razu znaleźć, ale część tak, chociaż zajęło mi to pół nocy. Otóż wiadomość o niedokładnych danych z pomiarów temperatury troposfery spowodowanej błędnymi metodami ukazała się w 2005 roku (J. Hogan, Nature 436, 896 (2005)) - było to omówienie z podaną literaturą. Na razie nie mogę znaleźć artykułu, w którym wyczytałem o tym, że w ostatnim okresie czasu wzrost temperatury się stabilizuje, ale znajdę. Artykuł Foukal et al z 2006 też czytałem, nie jest to jedyny artykuł na ten temat. Zresztą oni piszą tylko o jasności. Z tym w zasadzie wszyscy się zgadzają, natomiast sami autorzy i, to nawet w abstrakcie, piszą, że nie wykluczają innych mechanizmów działania słońca, akurat takich, o jakich ostatnio się mówi, przede wszystkim wpływających na jonosferę, a przez to na docieranie promieniowania kosmicznego do atmosfery i tworzenie się chmur. A to oczywiście wpływa na zmiany klimatu, czyli artykuł ten nie jest akurat dobrym przykładem obalającym twierdzenie o słońcu, jako głównej przyczynie ocieplenia. Ocieplenie na Marsie - przeczytałem oczywiście artykuł łącznie z corrigendum. Opisana tam jest korelacja między albedo a zmianami klimatycznymi. Na albedo wpływa zapylenie i osadzanie pyłu, ale skąd się wzięła energia, dzięki której akurat w tym okresie czasu powstawały te silne wiatry zmieniające albedo? Warto też przeczytać artykuł na temat naturalnej zmienności klimatu (A. Moberg et al., Nature 433, 562 (2005)), wiadomość na temat Syberii (Q. Schiemeier, Nature 435, 732 (2005)), wyrzucania z pracy klimatologów, którzy poddają w wątpliwość pewnik dotyczący powodowania zmian klimatycznych przez działalność ludzi (Nature 445, 806 (2007)). Źle zrozumiałeś to, co napisałem o raporcie IPCC. Dla mnie argumentem dyskwalifikującym ten raport jest to, że wersja oryginalna, pełna wątpliwości, została przerobiona przez urzędników, by ją dostosować do potrzeb politycznych. Na tym polega największy problem. Ponadto pewność twierdzeń wojowników "armii Al Gore'a" (pojęcie wzięte z Nature), tak naprawdę nie posiadających żadnych argumentów, skłania mnie do tego, by przyjrzeć się krytycznie tym artykułom, w których entuzjastycznie donosi się o potwierdzeniu strasznych skutków istnienia ludzi na ziemi. Nieprawdą jest bowiem, że badania, które dają inne wyniki, czy też dyskusje, w których podważa się tamte wnioski są finansowane przez nieokreślone koncerny energetyczne. Duże zachodnie koncerny energetyczne są obecnie wręcz zainteresowane rozprzestrzenianiem idei Al Gore'a. Są w stanie opracować, a nawet (Shell) mają już gotowe technologie ograniczające emisję CO2 lub technologie sekwestracji tego gazu. Gotowi są je sprzedać, najlepiej w warunkach politycznego przymusu wdrożenia. Coraz bardziej widać to w USA. Z góry można przewidzieć, że nic to nie da, choćby ze względu na postawę Chin i Indii, ale oni zarobią. A ci, którzy mogą ucierpieć z powodu ewentualnego ocieplenia klimatu i tak nic nie dostaną.
2007-05-03 05:01
-
To jeszcze Morze Arktyczne
http://news.bbc.co.uk/2/hi/science/nature/5076322.stm BBC przytoczyło badania, że poziom Morza Arktycznego OBNIŻA się około 2 mm rocznie. Teoretycznie jest to dowód obalający mit globalnego ocieplenia. A na 100% obala teorię, że w związku z GO zaleją nas morza.
2007-05-03 07:04
-
@vladymir
"Pajacyku na gumkach, prezerwatywa zabezpiecza przed AIDS tylko w 50%." No to najwyżej ktoś zarazi się HIVem w 50 %.... Jakieś źródło tej informacji (nie licząc "prawicowych" publicystów)?
2007-05-03 08:08
-
Vladymir!
Wyglądasz na Łemka czyli miejscowego a nie wiesz co to za rezerwat? Jeśli w polskim lesie na zboczu prawie kilometrowej góry znajdują się olbrzymie głazy polodowcowe to znaczy że jest to rezerwat epoki kamiennej!
2007-05-03 08:11
-
Asimo!
Ja czytałem po polsku w polskiej gazecie lub stronie internetowej. Angielskiego nie znam. Od tłumaczeń mam pismaków. Zieloni zaobserwowali iż na skutek ocieplenia wynurzyła się wyspa z morza!! Jaka to nauka w/g ciebie? Link akuratny naukowo to Uniwersytet Łomonosowa.
2007-05-03 08:18
-
@antares
Czy ty piszesz o tym:"A new island has appeared off its coast, suddenly separated from the mainland by the melting of Greenland's enormous ice sheet"? Ucz się jednak języków, przyda się....
2007-05-03 08:23
-
=> Vibovit = RAZ?
Raport Klubu Rzymskiego nigdy nie byl uwazany za zbior faktow. Jest bardziej faktem medialnym niz faktem naukowym. Zostal napisany przez paru naukowcow, ale jej wyniki zostaly zakwestionowane przez prase naukowa juz w tym samym roku.
2007-05-03 09:02
-
=> Brummie
No wlasnie... moze warto czytac Nature krytycznie? a) Wpierw odniose sie do tego co pisales w zwiazku z moja osoba: Czytalem artykul (czy raczej list) w Nature. Gdybys ty tez czytal to wiedzialbys, ze ocieplenie z tego okresu przypisywane jest przez sama autorke jako rzecz lokalna zwiazana z burzami piaskowymi i odkrywaniem bazaltu. Jak to okreslil jeden komentator na lamach Nature: "The warming of other solar bodies has been seized upon by climate sceptics; but oh how wrong they are. .. On Mars, the warming seems to be down to dust blowing around and uncovering big patches of black basaltic rock that heat up in the day" Wiec radze ci na przyszlos przeczytac artykul, a nie tylko omowienie. Ciekawe, ze wlasnie ten artykul jest uzywany przez klimatologow, zeby obalic teze, ze zmiany klimatyczne na Marsie maja charakter globalny i ze wynikaja z wplywu slonca. Ale widze kazde badania mozna wykrecic o 180 stopni i przystosowac do wlasnej teorii...
2007-05-03 09:22
-
=> Brummie
Powaznie Brummie... czytaj Nature uwaznie. Pozniej nie bedziesz wypisywac tychze bzdur... "Co do tego, że doszło do ocieplenia klimatu, przynajmniej do lat 1990 nie ma wątpliwości." Zgoda. "Jednak okazało się, jak można było wyczytać w Nature w 2006 roku, że pomiary temperatury troposfery do roku 1996 można wyrzucić ze względu na metody dające zbyt duże błędy." Tak. Tylko wczesnie wyniki w troposferze byly niezgodne z ustaleniami modeli zmian klimatycznych. Obecnie sa z nimi zgodne. Po pierwsze artykuly na ten temat ukazaly sie w Science juz w 2005 roku. Po drugie piszesz bzdury, bo poprawione pomiary udowodnily, ze troposfera sie ogrzewala, podczas gdy wczesniejsze bledne dane wlasnie tego nie wykazywaly. "Pomiary prowadzone od tego czasu wykazują tylko wahania." Nieprawda. >"Coraz więcej danych wskazuje na to, że ocieplenie, które nastąpiło, było spowodowane działaniem słońca." Nie prawda. Badania udowadniaja, ze owszem slonce troche bardziej grzeje, ale nie jest to w stanie wytlumaczyc zmian klimatycznych. Twierdzi tak zarowno Solanki (z Max Planck Institute i Muscheler (na ktorego sceptycy klimatyczni uwielbiaja sie powolywac): "solar activity reconstructions tell us that only a minor fraction of the recent global warming can be explained by the variable Sun." (por. Nature 2004). Gwodz do trumny tej teorii to raport IPCC, ktory pokazuje, ze promieniowanie sloneczne wzroslo o 0,12 W/m2, podczas gdy z dzialalnosci czlowieka wplyw ten jest 1,6 W/m2. Nie udawal prosze, ze wiesz o czym piszesz. Udowodnilem jak wybiorczo powolujesz sie na dane z Nature. >"Po prostu raport był pełen wątpliwości, był pisany przez różnych naukowców." Oczywiscie. Ale zawsze przy sprawach tak skomplikowanych sa watpliwosci. >"Nie wskazywał jednoznacznie jako przyczyny działalności człowieka." Z 90% pewnoscia wskazywal jednoznacznie na dzialalnosc czlowieka. >"Inna wiadomość z Nature - okazało się, że drzewa w klimacie tropikalnym wydzielają metan (nie potrzeba więc do tego tylko bydła)." Tak. Ale wydzielaja metan jesli je scinasz. Zmniejszanie rozmiaru lasow tropikalnych zatem szkodzi klimatowi i powoduje dodatkowe efekty globalnego ocieplenia. WIADOMOSC Z NATURE! CZYTAJ NA PRZYSZLOSC NATURE, A NIE UDAWAJ ZE CZYTASZ!
2007-05-03 09:38
-
=> brummie i IPCC
"Dla mnie argumentem dyskwalifikującym ten raport jest to, że wersja oryginalna, pełna wątpliwości, została przerobiona przez urzędników, by ją dostosować do potrzeb politycznych. Na tym polega największy problem." Ale bylo wlasnie odwrotnie! Wersja oryginalna z mniejsza iloscia watpliwosci zostala przerobiona przez urzednikow tak, zeby miala wiecej watpliwosci!!!! I NA TYM POLEGA NAJWIEKSZY PROBLEM!
2007-05-03 09:43
-
=> male bubu
"Tak. Ale wydzielaja metan jesli je scinasz. Zmniejszanie rozmiaru lasow tropikalnych zatem szkodzi klimatowi i powoduje dodatkowe efekty globalnego ocieplenia. WIADOMOSC Z NATURE!" Troche sie zagonilem. Mialo byc: Uwalniaja CO2 jesli je scinasz. Wycinanie lasow tropikalnych wplywa do uwolnienia CO2 a zmniejszenia wydostawania sie metanu do srodowiska. Zaobserwowano wskutek wycinania lasow tropikalnych spadek tempa wzrostu wydzielania metanu do srodowiska (ale ta rosnie wskutek dzialalnosci czlowieka). Czyli to co zyskujemy wskutek wycinania lasow tropikalnych z nawiazka nadrabiamy dzialalnoscia czlowieka. Dzialalnosc czlowieka odpowiada za jakies 60% metanu w powietrzu i rosnie. Lasy za jakies 30% i spada.
2007-05-03 09:51
-
Polecam Panu...
... raporty brytyjskiego Met Office na temat sytuacji klimatycznej na świecie. Tam chyba nie sięga Michnik, układ i inne, w Pańskim mniemaniu, oszołomy. Są ludzie, którzy widzą i wiedzą więcej niż Pan. Ale pokora z pewnością nie jest Pana mocną stroną.
2007-05-03 10:04
-
i dalej
Artykul Hogana wskazywal na bledy pomiarowe. Dotychczasowe pomiary w troposferze wykazywaly nawet spadki temperatury. Po poprawkach Hogana i innych (Mears i Wentz, Sherwood, Santer - wszystko w Nature). Jak sama autorka pisze: "Studies of troposphere show trends are consistent with warming world." Czy ty czytales prace Moberga!? Cytat: "Comparison with other long-term precipitation reconstructions indicates a large-scale intensification of the hydrological cycle coincident with the onset of industrialization and global warming, and the unprecedented amplitude argues for a human role." "Wiadomość na temat Syberii (Q. Schiemeier, Nature 435, 732 (2005))" Powolywanie sie na jednego z najwiekszych 'prorokow' globalnego ocieplenia??? Ciekawe. Nie czytalem artykulu, ale podejrzewam, ze Schiermeier raczej nie zgadza sie z twoim ogladem na sprawe. Wlasnie dotarlem do wycinkow z artykulu... Podsumuje tak: Kazdy znajdzie cos dla siebie... "Siberia is also a climatic hot spot, with short warm summers and extremely long, cold winters. Temperatures vary greatly from year to year, but on average, surface temperatures in central Siberia have increased by up to 3 °C since 1960 -- three to four times more than the global average." "Recent research shows that a warmer climate could also enhance soil respiration, permafrost thawing and the decomposition of organic matter in peat, moors and bogs -- all of which result in additional release of carbon. By the middle of this century, the planet's terrestrial biosphere could turn from a carbon sink into a carbon source -- and global warming would step up a gear." "wyrzucania z pracy klimatologów, którzy poddają w wątpliwość pewnik dotyczący powodowania zmian klimatycznych przez działalność ludzi (Nature 445, 806 (2007))." Warto zauwazyc, ze to odosobniony przypadek, a koledzy (jak Hopkin, ktory jest wierny globalnemu ociepleniu) naukowcy bronili ich.
2007-05-03 10:12
-
"Szkoda, że nie prowadzę ciągłych notatek z przeczytanych artykułów. Nie wszystko można od razu znaleźć, ale część tak, chociaż zajęło mi to pół nocy." Tobie łatwiej niż mnie, skoro szukasz artykułu, na który się powołujesz. "Otóż wiadomość o niedokładnych danych z pomiarów temperatury troposfery spowodowanej błędnymi metodami ukazała się w 2005 roku (J. Hogan, Nature 436, 896 (2005)) - było to omówienie z podaną literaturą." Dzięki, już czytam. "Artykuł Foukal et al z 2006 też czytałem, nie jest to jedyny artykuł na ten temat. Zresztą oni piszą tylko o jasności. Z tym w zasadzie wszyscy się zgadzają," Nie, nie wszyscy. Mnóstwo osób powtarza bzdury, że to zmiany jasności słonca, cykl 11-letni, itd. "natomiast sami autorzy i, to nawet w abstrakcie, piszą, że nie wykluczają innych mechanizmów działania słońca, akurat takich, o jakich ostatnio się mówi, przede wszystkim wpływających na jonosferę, a przez to na docieranie promieniowania kosmicznego do atmosfery i tworzenie się chmur. A to oczywiście wpływa na zmiany klimatu, czyli artykuł ten nie jest akurat dobrym przykładem obalającym twierdzenie o słońcu, jako głównej przyczynie ocieplenia." Jasne, że nie można wykluczyć - w końcu inne mechanizmy są gorzej poznane. Jednak od 'nie można wykluczyć, że jakieś bardziej subtelne mechanizmy wpływają na klimat' do 'wiele wskazuje na to, że to właśnie bardziej subtelne mechanizmy są odpowiedzialne za zmianę klimatu' droga daleka. Artykuł pokazuje, że jedna ścieżka, za pomocą której słońce mogło spowodować globalne ocieplenie, jest mało prawdopodobna. Czekam więc na artykuły zawierające te 'coraz więcej danych' o promieniowaniu kosmicznym jako odpowiedzialnym za zmianę klimatu. "Ocieplenie na Marsie - przeczytałem oczywiście artykuł łącznie z corrigendum. Opisana tam jest korelacja między albedo a zmianami klimatycznymi. Na albedo wpływa zapylenie i osadzanie pyłu, ale skąd się wzięła energia, dzięki której akurat w tym okresie czasu powstawały te silne wiatry zmieniające albedo?" Kumulacja zmian sezonowych, a potem dodatnie sprzężenie zwrotne (mniejsze albedo -> więcej energii -> więcej wiatru -> mniejsze albedo). Tak czy owak, korelowanie zmian klimatycznych na Marsie i Ziemi wymagałoby solidnych dowodów. Których, z tego co wiem, nikt nie przedstawił. "Źle zrozumiałeś to, co napisałem o raporcie IPCC. Dla mnie argumentem dyskwalifikującym ten raport jest to, że wersja oryginalna, pełna wątpliwości, została przerobiona przez urzędników, by ją dostosować do potrzeb politycznych. Na tym polega największy problem." No cóż, zgadzam się, że nacisk, jaki położono na zasadę konsensusu, był niepotrzebny - bo wiele twierdzeń było pierwotnie silniejszych niż w zredagowanej wersji. Potem wzięli go do rąk 'politycy i inni cwaniacy' RAZa (BTW, pan Ziemkiewicz w swojej notce skompromitował się tylko, podobnie jak Galba na ten sam temat jakiś czas temu - niech już prawicowi publicyści piszą o Michniku, lepiej im to wychodzi). "Ponadto pewność twierdzeń wojowników "armii Al Gore'a" (pojęcie wzięte z Nature), tak naprawdę nie posiadających żadnych argumentów, skłania mnie do tego, by przyjrzeć się krytycznie tym artykułom, w których entuzjastycznie donosi się o potwierdzeniu strasznych skutków istnienia ludzi na ziemi." Mnie do krytycznego spojerzenia na tezy 'sceptyków' składania niespójność ich zeznań. Ci sami ludzie potrafią jednocześnie twierdzić, że: globalne ocieplenie nie istnieje (bo to błędy pomiarowe); że istnieje ale nie jest spowodowane przez człowieka; że może jest spowodowane przez człowieka, ale skutki będą dobroczynne (tutaj zwykle mówi się o winnicach). Do tego zwykle (nie mówię akurat o Tobie) przywoływany jest ten sam zestaw 'argumentów': że wulkany, że Grenlandia, że plamy słoneczne, itd. "Nieprawdą jest bowiem, że badania, które dają inne wyniki, czy też dyskusje, w których podważa się tamte wnioski są finansowane przez nieokreślone koncerny energetyczne." Widzisz, pisałem o tym już tutaj - bardzo przeszkadza w dyskusji, jeśli jedną stronę szufladkuje się jako finansowaną przez koncerny energetyczne; a drugą jako lewicowych panikarzy od Al Gore'a. Szczególnie zabawne jest mówienie o 'panice'. 'Klimatyczni sceptycy' ignorują fakt, że nawet jeśli globalne ocieplenie jest 'naturalnego' pochodzenia, ale nie jest częścią krótkoterminowego cyklu klimatycznego, to i tak mamy przerąbane. Zauważyli to nawet amerykańscy wojskowi: http://securityandclimate.cna.org/report/
2007-05-03 10:12
-
tfu
"(Mears i Wentz, Sherwood, Santer - wszystko w Nature)" Wszystko w Science, 2005
2007-05-03 10:21
-
@a_s_i_m_o matołku
to , że klimat sie ociepla jest pewnym naukowym stwierdzeniem, niestety dzisiejsza debata na temat ocieplenia klimatu przebiega w sferze propagandy ekoterroyzmu i gadzinówki GW pod zankeim takim ze przyczyna jest zanieczyszczenie srodowiska CO2 itd.. a to sa bzdury, ponieważ zanieczyszczenie CO2 w okresie rewolucji przemyslowej było wiele wieksze niz jest teraz, mało sie mówi o przyczynach Słońca i odziałowaniu, takze mało o tym, ze przeciez jak długo Planeta Ziemia istnieje te zmienay były oczywiste, tak wiec kto kadzi na temat mikroklimatu srodowiska, jesli chcesz nauki to sobie poczytaj, a nie bredz jak ci z GW o zanieczyszczeniu srodowiska itp bzdurach, która maja charakter nie globalny ale mikro.. PRZYCZYNA - Skutek dlaczego onz bredziło na temat przeludnienia ludnosci??? dlatego ze za tym stoja róznego rodzjau wpływowe grupy, loze masonskie itp srodowiska i zgromadzenia, podma kilka przykładów - debata dotyczaca topienia lodowców ( tymaczasem na Antarktydzie przywa masa lodowa) - zatopienia Holandi i ze morza wyleją ?? - Dziura ozonowa ( miałem stycznaosc z dr meteorologii i on wytłumaczył mi jak i studentom, ze to wszystko mzonki o tej dziurze ozonowej poniewaz, interes maja w nim tylko sprzedawcy okularów UV ) - kwestia propagowania prezerwatyw jako działajacyh przeciwko AIDS ( kolejna medyczna bzdura ) ale tym kosztem wzbogaca sie ideologia nowomarskistowska w postaci nowego lepszego człoweika ( loze masonskie ) itd itd.. mozna by tytsiace przykłądów bredni naukowych ukazywac wydawanych w GW, zreszta polecma zapoznac sie z prof Jaworskim dotyczacym ocieplenia klimatu, jak i szraa strefa małp i przygłupów, młodych głupich i naiwnych, którzy łykaja wszystko co im media podadza na tacy a przyzcyna jets prosta grupa oligarchów, nierządnica bestia ma piecze nad światem, robia to podstepnie poprzez ideologie marskizmu, relatywizm i inne izmy. socjalizm = demokracja tak wiec człowiek to bydło, przedmiot, mozna mu wcisnąc byle G***o , w które uwierzy rosna szare masy małp uzaleznionych od tysiacy róznych rzeczy.. Media sa w ich polu działaniu, tak wiec umiejetnie beda tuszowac pewne tematy i wcla enie swiadomie, sztuka polega na kontrolowaniu szerokiej szarej masy.
2007-05-03 11:25
-
Ad zbigg
Gdyby ktos na medycynie pisał takie bzdury co ty z miejsca powninien byc wywalony na zbity pysk z uczelni za nieuctwo.. za nieznajmosc praw fizyki, podstaw dotyzcacych rozprzestyrzeniania sie chorób, jak i etymologo róznych zjawisk zachodzacych wprzyrodzie. Otóż dla Twojej wiadomosci, prezerwatywa nie chroni przed AIDS wbij to sobie do głowy, ona moze tylko w jakims tam procencie zapobiegac zakazeniu , ale nigdy w 100% matołku, radze sie zapoznac z techgnologia produkcji prezerwatyw, twoja retoryka i takie obrazania katolików to typowy przykład zakompleksienia i zamózdzenia mózgu, widac ze jestes chłopcze bardzo zakomleksiony, skoro musisz pustymi frazesami obrazac bezpodstawnie innych, ale ucz sie chłopcze ucz... moze czegos sie nauczysz
2007-05-03 11:32
-
cd
nie porównuj ogromnej czasteczki wody, z mikro wirusem, krople wody zauwarzysz swojimi oczyma, wirusa nigdy, no chyba ze przez mikroskop eletronowy z duzym powiekszeniem. Jakbyscie czytali ksiązki i uczyli sie zamiast chodzic na blanta, przyjarac faje, czy tez na róznego rodzaju mantify, to byś o tym wiedział. TVN to nie książka zrozum człowieku, mam nadzieje ze psa od kota tez rozrózniasz
2007-05-03 11:39
-
ucapił się Rafałek
he he he. ucapił się Rafałek pasujacego mu do zaszczepionej prawicowości argumentu nie rzozumiejac go ani w ząb. A jak Pan Rafale sądzi, na czym polegać będzie samoregulowanie się ilościowe populacji ludziej na jakimś określonym poziomie? Sięgnij Pan do podstaw socjologii i psychologii; co się dzieje, gdy zagęszczenie społeczne przekracza punkt krytyczny, a dodaj Pan do tego sytuację gdy nie starcza żywności badź wody? Agresja wojenna, głód, pragnienie....Takie samoregulatory już rozwinęły skrzydła w Afryce ... ile osób ginie dziennie chocby z głodu, ile w wyniku walk? Czyżby o to własnie chodziło "prawicowym" mędrcom? Prawicowość = ignorancja + zaciećwierzenie?
2007-05-03 12:05
-
Amatorszczyzna!!
Do naukowych kwestii powinno się podchodzić metodami naukowymi. Ale p. Ziemkiewicz nie traci czasu na takie drobiazgi. Ma swą wyrobioną wizję świata która wszystko mu tłumaczy. Ten tekst mówi więcej o autorze niż o "przeludnieniu" czy "globalnym ociepleniu". Bardzo nierzetelny i nieodpowiedzialny artykuł.
2007-05-03 12:50
-
=> pinochet
"- debata dotyczaca topienia lodowców (tymaczasem na Antarktydzie przywa masa lodowa)" Gdzie ty wyczytales te niewarte komentarza bzdury? "- Dziura ozonowa ( miałem stycznaosc z dr meteorologii i on wytłumaczył mi jak i studentom, ze to wszystko mzonki o tej dziurze ozonowej poniewaz, interes maja w nim tylko sprzedawcy okularów UV )" Super. Podasz anegdotę i sprawa rozwiazana? Dziura ozonowa zostala opanowane poprzez zakaz CFC. To jest fakt calkiem naukowy (patrz American Geophysical Union, Science 2006) Powolujesz sie na radiologa prof. Jaworowskiego jako wyznacznika wiedzy o globalnym ociepleniu? Kurcze... on nawet nie jest klimatologiem, lecz radiologiem... a jedyne prace naukowe na temat publikowal w czasopismie tworcow teorii spiskowych. --- Te twoje wypociny o kondomach nie zamierzam komentowac. Nie sa tego warte. Pinochet: Niepotrzebnie przerwales podstawowke. Proponuje powrot do 6 klasy.
2007-05-03 13:57
-
=> Pinochet
"nie porównuj ogromnej czasteczki wody, z mikro wirusem, krople wody zauwarzysz swojimi oczyma, wirusa nigdy, no chyba ze przez mikroskop eletronowy z duzym powiekszeniem." :D Jak to przeczytalem to sie ze smiechu przewrocilem. Chlopie... powaznie nie komentuj udajac, ze wiesz o czym piszesz... Wirus nie ma nog i nie rozprzestrzenia sie sam. Potrzebuje nosnika (spermy, krwi).
2007-05-03 13:59
-
tez czytalem wywiad z tym socjalista
i gosc podaje jako glowna przyczyne spadku urodzen kryzys instytucji malzenstwa oraz ... rozpad panstwa opiekunczego i ryzyko utraty pracy.
2007-05-03 14:12
-
dla miłośników KRUS
http://www.zlikwidujzus.com/ alternatywa dla "menda internetowa": ścierwonauta słownik synonimów nam się poszerza ;) © by http://andrzejfkleina.salon24.pl/13402,index.html
2007-05-03 14:40
-
Stary: Skutecznosc prezerwatywy
Do danych WHO i opinii na temat "mikroporow" przytoczonych przez Zbigga [ http://tinyurl.com/yvb539 ], dorzuce jeszcze link do swojego przydlugiego elaboratu, ktory kiedys napisalem jako dementi do bzdur na temat prezerwatyw wyplatanych przez Pospieszalskiego: [ http://tinyurl.com/yvx7xl ]. pozdrawiam
2007-05-03 14:43
-
Ziemia JEST przeludniona!
Oczywiscie, "przeludnienie" zapewne mozna definiowac w rozny sposob. IMHO najlepsza w praktyce definicja, to "definicja ekologiczna" nawiazujaca do uproszczonego opisu dynamiki populacji rownaniem logistycznym [ http://en.wikipedia.org/wiki/R/K_selection_theory ] - przeludnienie, to sytuacja, w ktorej liczebnosc populacji (N) przekroczyla pojemnosc srodowiska (K). Jak zdefiniowac "przekroczenie pojemnosc srodowiska"? Coz, wydaje mi sie, ze najlepiej w niniejszy sposob: "przekroczenie pojemnosci srodowiska, to stan, w ktorym populacja zuzywa zasoby energetyczne srodowiska szybciej, niz sie one 'regeneruja'" (wprawdzie ta definicja nie pasuje do rownania logistycznego, gdyz dopuszcza sytuacje w ktorej przejsciowo liczebnosc populacji przyrasta mimo przekroczenia pojemnosci srodowiska). ["Zasoby energetyczne" oznaczaja tu po prostu zrodla energii potrzebne do utrzymania przy zyciu - na okreslonym poziomie komfortu - i reprodukcje osobnika. Na kJ energii da sie przeliczyc prawie wszystko - zywnosc, czysta wode, czyste powietrze, przestrzen zyciowa, transport, przechowywanie i przekazywanie informacji, mozliwosc eksploatacji zasobow srodowiska, synteza, montarz, dystrybucja i utylizacja materialow itp. Zloze zasobow wyczerpane to takie zloze, ktore jest puste oraz takie, ktorego eksploatacja wymaga nakladu wiekszej ilosci energii niz przynosza wydobyte z niego zasoby.] Jest oczywiste, ze ludzkosc juz dawno tak zdefiniowana "pojemnosc srodowiska" przekroczyla i egzystuje nadal wylacznie dzieki zaciagnieciu energetycznego kredytu w postaci eksploatacji paliw kopalnych (wegiel, ropa, gaz a takzke pierwiastki rozszczepialne). Problem w tym, ze owe kopaliny rowniez zuzywane sa o wiele rzedow wielkosci szybciej, niz sie "regeneruja" - w zwiazku z czym, predzej czy pozniej sie wyczerpia, a wtedy dojdzie do nieuniknionego krachu populacji i zaglady cywilizacji... Kiedy to nastapi - nie wiadomo. Moze za 100, moze za 300, moze za 500 lat, ale nastapi to na pewno. Warto tez pamietac, ze do kryzysu moze dojsc na dlugo przed ostatecznym wyczerpaniem zloz, ze wzgledu na ekonomiczno-polityczne konsekwencje drozenia i ograniczania dostepnosci stale wyczerpujacych sie zasobow. Date nadchodzacego kryzysu energetycznego mozna przesuwac na kilka sposobow*, ale nie da sie tego robic w "niskonczonosc". Rozwoj technologii pozwala na coraz to przyjemniejsze korzystanie z zycia. Jednak ow rozwoj technologia takze pochlania coraz wiecej energii - wspolczesny przecietny Amerykanin konsumuje znacznie wiecej W mocy niz robil to przecietny Amerykanin 50 lat temu. Poki co, wiekszosc ludzkosci egzystuje na bardzo skromnym poziomie, zuzywajac niewiele energii. Polak zuzywa mniej energii niz Amerykanin, Chinczyk mniej niz Polak, a Gabonczyk mniej niz Chinczyk. Postep cywilizacyjny - z definicji - nieuchronnie wiaze sie z radykalnym wzrostem zapotrzebowania na energie, a to wlasnie postep cywilizacyjny jest celem, do ktorego wiekszosc ludzkich wspolnot dazy i to dazy skutecznie. Wymowny jest skok ekonomiczno-cywilizacyjny jaki wlasnie dokonuja Chiny i Indie, 2 najludniejsze panstwa swiata. Postep cywilizacyjny i zwiazany z nim glod energetyczny zapewne bedzie sie rozprzestrzenial. Ludzkosc liczy dzis przeszlo 6mld osob i wiekszosc (pewnie z 4-5mld) za sprawa cywilizacyjnego zacofania konsumuje znacznie mniej energii niz przecietny Polak. Jak wzrosnie "energozernosc" ludzkosci, gdy wiekszosc panstw dorowna do poziomu cywilizacyjnego wspolczesnej Polski, Polska dorowna do poziomu dzisiejszych USA, a USA utrzymaja dotychczasowe tempo rozwoju? Dodatkowy problem stanowi degradacja srodowiska naturalnego zwiazana z rozwojem cywilizacyjnym, zwlaszcza z wykorzystaniem wegla i weglowodorowych kopalin (emisja CO2 i ocieplenie klimatu, kwasne deszcze, smog, haldy popiolow, kopalnie odkrywkowe itp.). Gospodarowanie zasobami w sposob minimalizujacy zanieczyszczenia oraz dzialania ochroniarskie i regeneracyjne (np. filtry na kominach, katalizatory spalin, bezfreonowe lodowki i spraye, bezolowiowa benzyna, chemikalia i opakowania latwo ulegajace biodegradacji, oczyszczalnie sciekow, oszczedzanie lasow, tworzenie rezerwatow, wycofywanie szkodzacej srodowisku techniologii, ograniczenie chemizacji rolnictwa itp.) wymagaja dodatkowych nakladow energetycznych. * - 1) Oszczednosc energii: ograniczenie "zbednej" konsumpcji; opracowywanie wydajniejszych energetycznie metod eksploatacji zloz, produkcji (rolnictwa, syntezy chemicznej, obrobki materialow, skladania itp.) i konsumpcji (wydajniejsze silniki, wydajniejsze zarowki itp.). 2) Odkrywanie nowych zloz kopalin oraz doskonalenie technologii ich eksploatowania. 3) Opracowywanie technologii eksploatowania nowych zasobow energetycznych (np. metanowe hydraty, piaski smolowe, tor itp.). Tak wiec paliwa kopalne kiedys sie wyczerpia, a zanim sie wyczerpia, ich eksploatacja doprowadzi do dalszej degradacji srodowiska. Oba te zjawiska (tj. wyczerpanie zasobow i zapasc ekologiczna) stanowia najpowazniejsze i nieuchronne zagrozenie dla ludzkiej cywilizacji. Aby to zagrozenie zazegnac, a przynajmniej maksymalnie odroczyc, mamy do dyspozycji 3 rozwiazania: ROZWIAZANIE 1. Ograniczyc przyrost naturalny, a w miare mozliwosci - utrzymac przyrost ujemny (zmiejszyc populacje swiata). Mniej osobnikow oznacza mniejsze zapotrzebowanie energetyczne ludzkosci, a zatem wolniejsze zuzycie zasobow oraz latwiejsza egzystencje, gdy juz do ich zuzycia dojdzie. ROZWIAZANIE 2. Maksymalnie rozwijac technologia pozwalajaca pozyskiwac energie ze zrodel "alternatywnych": # "Zrodla odnawialne": energia sloneczna (promieniowanie sloneczne, energetyka wiatrowa, hydroenergetyka, bioenergetyka), energia plywow i energetyka geotermiczna. # Energetyka termojadrowa. ROZWIAZANIE 3. Doprowadzic do regresu cywilizacyjnego, czyli radykalnie ograniczyc srednie zuzycie energii (W/osoba). Moja propozycja jest taka: Doprowadzic ludzkosc do takiej liczebnosci (ROZWIAZANIE 1.), ktorą "energetyka alternatywna" (ROZWIAZANIE 2.) bedzie w stanie utrzymac bez koniecznosci wyzekania sie cywilizacyjnego postepu (czyli korzystania z ROZWIAZANIA 3.). Innymi slowy: opanowanie technologii wydajnego wykorzystywania "niewyczerpywalnych" zrodel energii (odnawialnych i termonuklearnych) wyzanczy nam nowa pojemnosc srodowiska (K), ktorej nie warto przekraczac (bo przekroczenie oznaczac bedzie koniecznosc skorzystania z Rozwiazania 3, lub radykalnej wersji Rozwiazania 1.). Niestety, dzisiaj energetyka odnawialna (sloneczna, geotermiczna, plywaowa) jest dopiero w powijakach, a to, czy energetyke termojadrowa w ogole uda sie rozwinac pozostaje niewiadoma. Jesli nawet rozwoj energetyki alternatywnej sie powiedzie, to nie wiadomo ani kiedy to sie stanie, ani jak owa energetyka bedzie wydajan/produktywna. Tak wiec zupelnie nie wiadomo jaka ta przyszla pojemnosc srodowiska moze byc. Wiadomo natomiast, ze postep cywilizacyjny - do ktorego wszyscy dazymy - oznacza radykalny wzrost zapotrzebowania na energie. W zwiazku z tym ostrzeganie przed przeludnieniem i dzialania majace na celu ograniczanie przyrostu populacji wydaja sie byc rozsadne. Jesli nie wiadomo ani kiedy uda sie rozwianac alternatywna energetyka, ani ile bedzie ona warta, to najlepiej juz dzis asekuracyjnie zaczac powoli, lagodnymi metodami (edukacja seksualna, promujac nowy model rodziny i stylu zycia itp.) wyhamowywac przyrost naturalny [oraz przerzucac sie z energetyki opartej na weglu, ropie i gazie na energetyke jadrowa - wprawdzie rowniez uzalezniona od wyczerpujacych sie zasobow uranu, ale przynajmniej bezpieczna dla srodowiska], by w przyszlosci - gdy dojdzie juz do wyczerpania kopalin - nie okazalo sie, ze trzeba to robic metodami bardziej radykalnymi lub, co gorsza, by przyroda nie wyhamowala go za nas: glodem i wojna o konczace sie zasoby... Wiadomo, ujemny przyrost naturalny i zwiazane z nim starzenie sie spoleczenstwa ma swoje wady. Jednak tak sie skalada, ze polityka emerytalna i demograficzna da sie sterowac, czego niestety nie mozna powiedziec o prawach termodynamiki... pozdrawiam
2007-05-03 17:42
-
@maruti
A umiesz czytac ze zrozumieniem, czy tylko jak ta papuga powielać.. jelsi chodzi o lodowce, to temperatura w ostatnich latach tam spadła i pokrywa lodowa sie zwiększyła ( mowa o Antarktydzie ) zajrzyj sobie do wyników badań ze stacji badawczych z zeszłego roku - nikt nie neguje dziury ozonowej jako takiej, pytanie brzmi dlaczego teraz nie mówi sie o dziurze ozonowej jako o jkaims monstrum, taj jak było to kilka lat temu, mimo, ze ma te same rozmiary, tak smao jak miała jesczze duze wczesniej lat temu, wiec komu służa te propagandówki, o klimatologii nie masz pojecie wiec nie bede ci tłumaczył prostych zasad fizyki. Anegdota sie sprawdza w 100% i chwął za to, ze jesczze są tacy wykładowcy akademiccy, a nie matoły z warszawki co sie zwia naukowacami ( smiechu warte) Nie wiem kim jets prof jaworski bo go tylko słysząłem w debacie medialnej, ale zgadzam sie z nim w 100% , blizej mi do nauk przyrodniczych i fizyki, z której te samą teze i wywód naukowy prof Jaowrksiego moge potwierdzić Co do prezerwatyw to zapraszma do fabryki latexu, nie wiem czy pozwola ci sie zaznajmic z technologia produkcji, jak i samymi testami, ale próbuj to sie moze cos dowiesz, Co do wirusa, nie rób z innych jeleni, skoro nie czytałes wypowiediz zbigga, to nawet nie wiesz do czego sie odniosłem, odniosłem sie do wielkosci wody i wirusa, a nie do przenoszenia sie wirusa, poniewaz mówimy o prezerwatywie, tak wiec nawet nie wiem o czym piszesz, ale sie tylko osmieszasz, ale jak to do małp prosto mówic to powtórze to jesczze raz powołujac sie na medycyne i nie interesuje mnie czy jestes kolejnym smiesznym Molem , który łyka co mu w mediach podadza, otóz prezerwatywa nie chroni przed AIDS tak jak to mówia lewacy, zrozumiałeś??? prezerwatywa zapobiega w niewielkim stopniu przenoszeniu wirusa HIV i nie mówie tu o prezerwatywie załozonej na Twojej głowie, jesli nie rozumiesz, oczywiwscie ze chodzi o materiał nosny jakim jest sperma, jak i tez krew bo przeciez wystarczy ze któryś z partnerów ma owrzodzenie czy tez miesiączke, a mało sie o tym mówi, niestety wraz z takimi wydarzeniami procent ochrony przeciw Hiv prezerwatywy zmniejsza sie, ale skoro powołujesz sie na nauke to naucz sie prostego rachunku prawdopodobienstwa, jelsi pisze ze prezerwatywa chroni w 80% przed zakazeniem HIV, to policz sobie za którym stosunkiem mozesz sie zarazic i nie chodiz tutaj o pekajace prezerwatywy, a tazke zaznajomij sie jaki wpływ ma tarcie na przenikanie czasteczek?? ja juz nie mówie o zwykłych medycznych uwarunkowaniach jak róznego rodzjau grzybice i inne przypadłosci, jaki to ma wpływ na procent zabezpieczenia prezerwatywy przed HIV
2007-05-03 22:09
-
wyspa przy greenlandii
informacja o pojawiajacej sie wyspie mowi o tym ze poziom wody wzrosl i zalało kawał wybrzeż odseparowujac wyspę. a nie, ze sie obnizyl i z odmetow cienych wod wyłonił sie nowy lad jak jakis zolw. czytajcie uwaznie, np słowo 'separated' nie moze byc takie tajemnicze nawet dla kogos kto nie zna angielskiego.
2007-05-03 22:23
-
do pana zimkiewicza
wiem ze my czas postmodernizmu, w polsce trzyma sie całkiem nie zle. daje mozliwosc podwazania kazdego twierdzenia bez przytaczania jakichkolwiek argumentów. Moda na myslenie postmodernistyczne daje publicystom mozliwosc fantazjowania tak dalece odchodzącego od przedmiotu fantazji ze przypominają przysłowiowe wygadane, klutliwe przkupy. Przedmiotem wypowiedzi było zapewne "histerie w mediach" tymczasem pana artykol jest tej histerii najlepszym przykładem. tresci zawarte w artykule sa z d... wziete ni nijak nie moge ich przypiac do tematu. o jakich srodkach w karmie pan mowi? acha i prosze na bogow nie posługiwac sie terminem "ludy pierwotne" we wspolczesnym jezyku humanisty to słowo jest herezją i reliktem kolonializmu.
2007-05-03 22:46
-
=> Pinochet
Pinochet, a umiesz czytac ze zrozumieniem, czy tylko jak ta papuga powielać? a) Pokrywa lodowa na Antarktydzie sie zmniejsza. http://www.eurekalert.org/pub_releases/2006-03/uoca-ais022806.php b) O klimatologii nie masz pojecie wiec nie bede ci tłumaczył prostych zasad fizyki. c) Otóz prezerwatywa chroni przed AIDS tak jak to mówia prawacy, zrozumiałeś??? Proponuje poczytac prace naukowe na temat. A nie powtarzac jakies bzdury jak papuga. d) 85% nie dotyczy pojedynczego stosunku, lecz dlugotrwale stosunki z prezerwatywa. Ryzyko zarazenia sie HIV w dlugim terminie wg National Institutes of Health spada o 85%. Wg innych badan obniza ryzyko dlugoterminowe o 95% lub wiecej. Nikt nie twierdzi, ze to 100% bezpieczenstwo. Ale poprawa bezpieczenstwa jest widoczna. Pinochet... Skoncz z blazenada.
2007-05-04 09:49
-
@ maruti
Skoro mowa o Twojich błazenadach Po pierwsze jeśli mówimy o topieniu pokryw lodowych to zazwyczaj mamy do czynienia czasem, takich teori uniwersyteckich i swistków to ja ci moge podac tysiace, ale one niczego nie dowodza, jesczze raz odsyłam do expertów w tej dziedzinie czyli stacji badawczych na antarktydzie, zeszły rok jest tego dobitnym przykładem!!!! Jeszcze raz napisze prezerwatywa nie chroni przed AIDS tak jak to mówia niektóre matoły na ulicach gł lewacy, ONZ, łunia europejska i inne zniewalajace srodowiska dla małp jeslii ktos mówi o prezerwatywie jako srodku zapobiegawczym przed AIDS to mówi o jakims zdezelowanym leku, który jest małoskuteczny, a jak wiadomo jelsi chcemy jakas chorobe wyelimowac to bierzemy srodki 100% badz tez mówimy cała prawde, a nie faszerujemy szrae masy jakimis pólsrodkami, które nie lecza przyczyn, ale tylko pogłębiaja agonie,. podajesz kolejne instytuty, jedni mówia ze 40% inni 60% inni 75% inni 85%, a jesczze inni 90% nie bede w nikał który z tych wskaxników jest bardziej miarodajny, bo to zalezy od metody badawczej, którą obrano, ale z tego wynika jeden fakt, ze PREZERWATYWA NIE CHRONI PRZED AIDS!!!! bo ciagle o tym bredza róznego rodzjau srodowika w mediach, jak rozmawiaja o Afryce to to samo gadaja, tymczasem Uganda wybrała srodek 100% , a wiec Prawa Boga i wygrała, stała sie bardziej skuteczna w AIDS niz prezerwatywa, bo zastosowała metode oczywista, a aiwec leczy przyzcyny, a nie objawy, bo tak zachowuje sie cała medycyna jako nauka!!!! leczy sie najpierw przyczyny !!! bo inaczej leczenie bedzie trwało w nieskonczonośc!!! Co do sformułowania ze nikt nie twierdzi ze prezerwatywa chroni w 100%, z czym sie tez nie zgodze, bo gdzie słysze jakies lewackie bojówki na ulicahc to wmawiaja ludziom jak małpom, ze prezerwatywa chroni ich przed AIDS, nie bede pisął o skutkach z punktu widzenia psychologii takich zafałszowanych poczynan, natomiast odprwaia sie nimalze rytułal, jakie snarzedzie walki ze prezerwatywa ochroni was małpy przed HIV, jets ona tez narzedziem do osmieszania ludzi starszych, a takze osób oddanych tradycji, nie wiem na jakiej podstawie, ale nauka na pewno jets po stronie rozumu, a nie prezerwatywy, własnie tych straszych osób, które nie raz sa poddawane drwiną bezpodstawnie. Jest wiele przypadłosci medycznych, w których prezerwatywa nie ochroni przed wirusem, mało tego zwikesza ona ryzyko zainfekowania, wystraczy ze jedna z osób będzie miała grzybice
2007-05-04 10:32
-
> Pinochet: skutecznosc prezerwatyw
> Jeszcze raz napisze prezerwatywa nie chroni przed AIDS (...) Widze, ze gorliwie stosujesz sie do motta Josepha Goebbelsa: "Klamstwo powtorzone odpowiednia liczbe razy staje sie prawda"... > jeslii ktos mówi o prezerwatywie jako srodku zapobiegawczym przed AIDS to mówi o jakims zdezelowanym leku, który jest małoskuteczny, Po pierwsze: Prezerwatywa nie jest lekiem, lecz srodkiem profilaktycznym. Po drugie: Jest srodkiem profilaktycznym o bardzo przyzwoitej praktycznej skutecznosci - w przypadku par, w ktorych jeden partner jest nosicielem, zmniejszaja czestosc zakazen (w porownaniu do par kontrolnych nie stosujacych prezerwatyw) w ciagu roku o ok 85%. Ryzyko zwiazane z zawodnoscia tej metody jest jeszcze bardziej zaniedbywalne w sytucjach, do ktorych prezerwatywy sa szczegolne polecane - w POJRDYNCZYCH przygodnych kontaktach seksualnych z niepewnym partnerem. Ot, przyklad z Tajlandii: - Hanenberg RS et al 1994 [ http://tinyurl.com/33sqjd ] - Nelson KE [ http://tinyurl.com/28uyh2 ] Po trzecie: Skutecznosc prezerwatyw mozna zwiekszyc jeszcze bardziej dzieki i) edukacji seksualnej (zmniejszenie czestosci nieprawidlowego zastosowania), ii) w sytuacjach szczegolnie ryzykownych stosujac modele mocniejsze (albo 2 kondomow na raz) dodatkowo inkrustowane substancjami antyseptycznymi (nonoxynol-9) oraz stosujac pianki/zele antyseptyczne. Po czwarte: Prezerwatywy nie sa promowane jako niezalezna strategia profilaktyczna, lecz jako element strategii ABC (+ badaniami na nosicielstwo, o ile jest to mozliwe). Stricte ideologicznie motywowana alternatywa w postaci samego "AB" z pewnoscia jest zdecydowanie mniej skuteczna. > a jak wiadomo jelsi chcemy jakas chorobe wyelimowac to bierzemy srodki 100% (...) W przypadku HIV nie ma metody profilaktycznej o 100% skutecznosci praktycznej. > podajesz kolejne instytuty, jedni mówia ze 40% Podaj choc jedna prace, ktora mowi o skutecznosci 40% w przypadku HIV. > inni 60% inni 75% inni 85%, a jesczze inni 90% Najnowsze, oparte na najwiekszych probach/metaanalizach prace podaja wyniki ok. 85%. > nie bede w nikał który z tych wskaxników jest bardziej miarodajny, bo to zalezy od metody badawczej, którą obrano, Nie tyle od metody badawczej, co od badanej proby - jej zdolnosci do do prawidlowego poslugiwania sie prezerwatywa. > ale z tego wynika jeden fakt, ze PREZERWATYWA NIE CHRONI PRZED AIDS!!!! Po pierwsze: Moze sobie z tego nie zdajesz sprawy, ale sila i moc argumentacyjna Twoich "racji" nie zwieksza sie wprost proporcjonalnie do glosnosci z jaka je wykrzykujesz... Po drugie: Tak sie akurat sklada, ze fakty przecza temu co twierdzisz i w rzeczywistosci - co jasno wynika z cytowanych prac - prezerwatywy bardzo skutecznie zapobiegaja rozprzestrzenianiu sie HIV. Po trzecie: I co z tego, ze praktyczna skutecznosc prezerwatyw nie wynoisi 100%? Czy z tego wynika, ze w ogole nie nalezy ich stosowac/promowac i skazac na chorobe/smierc tych ludzi, ktorych ocalilaby ich 85% skutecznosc? Praktycznie zadna metoda terapeutyczna/profilaktyczna/ochronna przeciw czemukolwiek nie jest w 100% skuteczna: anie leki, ani szczepionki, ani zabiego chirurgiczne, ani pasy bezpieczenstwa, poduszki powietrzne, strefy zgniotu, ani kaski motocyklistow, ani pancerze czolgow, ani spadochrony i katapulty, ani przechodzenie tylko na zielonym swietle... Czy z tego powodu nie nalezy tych metod/srodkow stosowac i promowac? > bo ciagle o tym bredza róznego rodzjau srodowika w mediach, jak rozmawiaja o Afryce to to samo gadaja, O czym??? O tym, ze rzekomo prezerwatywy sa w 100% skuteczne? - Pokaz mi choc jedno zrodlo, ktore cos takiego twierdzi. O tym, ze promocja prezerwatyw (C) wyklucza promocje abstynencji (A) i wiernosci/zmniejszenia liczby partnerow (B)? - Pokaz mi choc jedno (pro-prezerwatywowe) zrodlo, ktore tak twierdzi. > tymczasem Uganda wybrała srodek 100% , a wiec Prawa Boga i wygrała, stała sie bardziej skuteczna w AIDS niz prezerwatywa Po pierwsze: "Prawa Boga" nie sa srodkiem w 100% skutecznym, oderwany od rzeczywistosci mitomanie-fundamentalisto. Po drugie: Skala sukcesu Ugandy nie jest do konca pewna. Za: - [ http://en.wikipedia.org/wiki/Uganda#AIDS_prevention ] - Parkhurst JO 2002 [ http://tinyurl.com/2ed38k ] Po trzecie: Niebagatelnym (najwazniejszym?) czynnikiem wplywajacym na zmniejszenie skali epidemii w Ugandzie byla poprawa sytuacji polityczno-ekonomicznej oraz zmiany spoleczno-obyczajowe poprawiajace pozycje kobiety (pozwalajace jej skuteczniej odmawiac seksu). Po czwarte: W Ugandzie zastosowano kompleksowa strategie ABC, lacznie z promocja prezerwatyw (C), oraz cala mase innych srodkow: badania na nosicielstwo, badania w bankach krwi, terapie antyretrowirusowe, zapobiegnaie zakazeniom okoloporodowym/laktacyjnym. Nie wiadomo, jaki udzial w wyhamowaniu epidemii mial kazdy z tych czynnikow. Tak czy inaczej - nalezy stosowac je wszystkie. Za: - Singh S et al 2004 [ http://tinyurl.com/2qoevr ] - Murphy EM et al 2006 [ http://tinyurl.com/2sm98n ] Po piate: Strategia AB jest calkowicie bezuzyteczna do ochrony pracownikow i klientow biznesu seksualnego (prostytucji), oraz wsrod osob promiskuitycznych lub nieliczacych sie ze zdaniem kobiet, a to wlasnie te osoby sa szczegolnie zagrozone epidemia HIV. > bo zastosowała metode oczywista, a aiwec leczy przyzcyny, a nie objawy, bo tak zachowuje sie cała medycyna jako nauka!!!! leczy sie najpierw przyczyny !!! bo inaczej leczenie bedzie trwało w nieskonczonośc!!! Przyczyna epidemii jest przede wszystkim: i) brak wiedzy i swiadomosci seksualnej (o HIV, o mechanizmach jego transmisji oraz o medodach jej zapobiegajacych); ii) brak respektu dla kobiet; iii) zacofanie cywilizacyjne - bieda, kiepska opieka zdrowotna, kiepska edukacja, kiepska higiena. Kompleksowa strategia ABC + poprawa opieki zdrowotnej, wraz z postepem ekonomiczno-cywilizacyjnym i ewolucja obyczajowosci w strone wiekszej emancypacji kobiet, jest droga znacznie skuteczniejsza w zwalczniu przyczyn epidemii HIV niz Twoje utopijne szerzenie "Praw bozych"... > Co do sformułowania ze nikt nie twierdzi ze prezerwatywa chroni w 100%, z czym sie tez nie zgodze, bo gdzie słysze jakies lewackie bojówki na ulicahc to wmawiaja ludziom jak małpom, ze prezerwatywa chroni ich przed AIDS, Ze chroni w 100%? Przedstaw dowody na to, ze takie hasla faktycznie byly wznoszone. Poza tym hasla wykrzykiwane na ulicach przez jakies "lewackie bojowki" nie maja tu zadnego znaczenia, wiec mi z tym nie wyjezdzaj. Rownie dobrze moznaby atakowac ideologii pro-life utozsamiajac ja z pogladami i metodami radykalow od terroryzmu antyaborcyjnego [ http://en.wikipedia.org/wiki/Abortion-related_violence ]. Liczy sie argumentacja plynaca z recenzowanych periodykow naukowych (peer-review) oraz stanowiska medycznego mainstreamu, na ktorych to opiera sie kazda sensowna edukacja seksualna. > nie bede pisął o skutkach z punktu widzenia psychologii takich zafałszowanych poczynan, (...) Alez napisz i poprzyj dowodami, zamiast bic demagogiczna piane. > jets ona tez narzedziem do osmieszania ludzi starszych, a takze osób oddanych tradycji, Co? Promocja prezerwatyw??? "Ludzie starsi", "oddani tradycji" i wszelkie inne betonowo-fundamentalistyczne zakute paly, co najwyzej osmieszaja sie same, gdy w pyszalkowatym uniesieniu ex catedra wyglaszaja swoje antyracjonalne, przesiakniete kiepsko zamaskowana ideologia, paranoiczno-teoriospiskowe androny, takie jakie sam tu zaprezentowales. > nie wiem na jakiej podstawie, ale nauka na pewno jets po stronie rozumu, a nie prezerwatywy, własnie tych straszych osób, które nie raz sa poddawane drwiną bezpodstawnie. (...) ROTFL ;-D Mylisz sie, fanatyku. Jesli chcesz pozanc stanowisko wspolczesnej nauki na temat skutecznosci prezerwatyw, to zajrzyj do mojego elaboratu, gdzie przytaczam sporo naukowej literatury na ten temat: [ http://tinyurl.com/yvx7xl ] pozdrawiam
2007-05-04 16:29
-
@Quasi
Typowe u tzw lewactwa ideologicznego, te same powielane bzdury i aroganckie teksty typu przyrównywanie do Goebelsa, czyli urzeczywistanianie własnych kompleksów i oczywiscie obrazanie starszych ludzi, typowe szczeniackie hormony i burza mózgów, jesli amsz jakies z tym problemy i nie wiesz co to znaczy kultura , arogancja i besczzelne kłamstwo to do psychoterapeuty, kiedys z takim gówniarstwem sie nie cackano, bo kiedys istniał autorytet, czym starszy człowiek tym doświadczony i rozumny, ale ty przedstawiasz człowieka zamózdzonego i bezkultury. Co do zdania "Jeszcze raz napisze prezerwatywa nie chroni przed AIDS" przyrównałes to niczym matołek do Goebelsa, mozesz tylko z tego cytatu udowdnic tyle, ze jest on przeze mnie po raz którys napisany, dalszy twoj wywód to pustosłowie - po pierwsze te zdanie jest prawdziwe, jakby te zdanie było fałszywe to bys to wykazał, ale tego nie zrobiłes i brniesz w demagogi. - Goebels to raczej lewicowiec, marskista, z którym mam mało wspólnego, predzej Twoje poglądy maja wiecej z nim wspolnego, to jesli chodzi o prawde historyczną. Skutecznosc prezewatyw nie da sie zwiekszyc edukacją, bo ludzie to nie bydło, poza tym nie traktuj ludzi jako bydło obozowe, któremu trzeba pewne rzeczy wyjasniac, np do czego jets prezerwatywa, jelsi ktos ma juz z tym kłopoty to czytelniczki Gazety Wyborczej, czy tez Alicja Tysiac i inne wtórne anafbaetki, które to podobno miały jakies problemy w swojim zyciu seksualnym, a to Simon Mol itd.. nic do tego nie mam małpy lewackie powinny sie edukowac i powinny to robic na swój własny uzytek, restza wolnosciowców nie potrzebuje żadnej indoktrynacji w tym zakresie, poniewaz sa osobnikami wyższej rozumnosci i nie sa małpami, oczywiscie dodac trzeba do tej grupy osoby uzalenzione od seksku, jako chorobe psychiczną, bo w sumie ten temat powinien byc analizownay z punktu widzenia psychologii. Co do promocjim znam akcje ABC i w sumie nie mam do niej zastrzerzen, niestety ja cąły zcas wpsominam o środowiskach z UE, SLD i róznych organizacji gejowskich itp fundacji ... Podma zwykły przykład chyba 1 grudnia obchodzony jest Miedzynarodowy dizen AIDS i co widze na ulicach , widze jakiegos gówniarza z SDPL, który rozdaje prezerwatywy na ulicy mówiac cytuje: "prezerwatywa chroni przed AIDS" tak samo zachowuje sie SLD i inne mantify na ulicach ich agresja i fałsz do tego stopnia jest egzaltowana, ze własnie tak jak ty obrazaja Koscioł katolicki, starsze osoby i politycznie wykorzystuja to do walki. Nigdy nie słyszalem od nich o zadnym ABC, czy tez moralnych kwestiach z tym zwiazanych, wiec nie bredz, a wiesz w czym tkwi problem z AIDS w Polsce, ze rozprzestrzeniany jest w duzym stopniu przez Agencje Towarzyskie, jak i cąłą klientele i oni uzywaja prezerwatyw, a w czym tkwi przyczyna tego zjawiska, tkwi ona w psychologi, przyzcyna jest uzaleznienie od seksu ( scislej mówiac od zdrady małzenskiej, hedonizmu) według statystyk medycznych, osoby, które zyja wiernie w zwiazku to niewielki promil, tak smao z krwią itd dalej jak wygląda ten efekt działania propagandy lewackiej wyglada to w praktyce , ano tak ze jak 16 latek usłyszy to po Goebelsowsku tysiac razy, uwierzy w to ze prezerwatywa go ochroni, niedajboze bedize zakompleksiony, pojdzie do prostytutki i sie sprawdzi, presja srodowiska itd i zadna edukacja seksualna nie ma tu nic do gadania, nietsety po paru latach taki delikwent laduje w poradni przeciwko AIDS, a poradnie psychologiczne sa pełne od tego typu przypadków o czym mało sie mówi, tak samo wiek osób zakazonych z HIV cały czas sie zmniejsza jak i ilosc zakazen sie zwieksza i wcale nie dlatego, ze to same matoły, które nie uzywały prezerwatywy, wiec przeciwnie, głównym sprawca jest tzw powszechny seks, czyli instrumentalizacja tego zjawiska, kiedys była to przestrzen prywatna, bo nie było tak nacahlnych mediów i przyzwolenia na pewne postawy, wiec i zjawisko chorób wenerycznych miało mniejszy charakter i dąło sie je kontrolować, disiaj sytuacja jets inna i odsłyma do statystyk, jak zapoznania sie z lekarzami, którzy sie tym problemem zajmują, tam wszystko widac jak na dłoni. Co do metodologii, przeciez wyraźnie dałem do zrozumienia ze czy to bedize 40 % czy to bedize 90% prezerwatywa nie chroni przed HIV. Wiesz ile ja słyszałem o najnowszyhc wynikach, nie rozsmieszaj mnie, nie bedzie nigdy 100% metody badawczej dokładnej do setnej milimetra, ponieważ wynika to z kwesti anonimowosci, wiekszosc osób zakazonych z HIV nie wypełnia kwestionariusza typowego czy uzwyało czy nie uzwyało prezerwatyw itd, poza tym analziowac trzeba byłoby setki przypadków zaburzen dotyzcacych róznych chorób, podałem tu przykład grzybic, róznego rodzjau zmniejszenie odpornosci, chorób towarzyszacyh, owrzodzen itd... Zresszta informacja taka, jak sie maja róznego rodzjau owrzodzneia miesiączki, grzybice do stosunku z prezerwatywą informacja jest jasna zwiększa sie 3 krotnie mozliwosc zakazenia, czyli jesli bysmy mieli to ujac statystycznie to jesli prezerwtaywa chroni dajmy na to według ciebie w 85% to znaczy ze w wyrzej wymienionych przypadkach prezerwatywa zmniejszy swoja wartośc do 40% Poza tym chyba sie nie rozumiemy, próbujesz mnie postawić jako osobe przeciwna prezerwatywie, otóz ja nie ma nic przeciwko prezerwatywie, tymbardziej jej nie zwalczam co sugerujesz, otóz ja walcze z medialnym chłamem w tym zakresie, który jest prezentownay w mediach, rosnie liczna młodych osób uzaleznionych od przygodnych praktyk seksualnych, jak i osób, które maja zero pojecia nie co do uzycia prezerwatywy, ale tego z jakimi konsekwencjami to sie liczy, tu dizał mechanizm psychologiczny, człowiek jesli da sobie wmówic ze prezerwatywa chroni przed AIDS, zapomina własnie o tym, ze chroni go tylko w jakims tam procencie, a mzoe nie chroni a tylko zapobiega, to tak jak z ruletką, niestety dzisja z taka informacja nie da sie przebic bo nikogo fakty medyczne w tym zakresie nikogo nie interesują Co do Ugandy no pewnie ze nie sa w 100% pewne,a le mamy tu do czynienia z dwiema metodami profilaktycznymi, i wszelkie analizy wykaząły ze w Ugandzie dało sie przystopowac ten proces ( a jets to kraj który ma ogromny odsetek zarazonych) natomiats sasiednie Kenia uczona na prezerwtywach nadla ma wzrost, tak wiec masz analize porównawcza, z której mozesz wyciagnac wnioski, pytanie tylko czy interesuje cie problem powstrzymania AIDS, czy tez tylko problem doraźny prezerwatywy, niemalze ideologiczny, prezerwatywa to bóg niemalze, zreszta w zeszłym roku była konferencja w warszawie dotyzcaca AIDS i własnie Ugandyjczycy mieli duzo w tym zakresie do powiedzenia, ale zoczywiscie ze sytuacja polityczno- społeczna w koncu wprowadizli tam dekalog mówiac scislej, wiec wszystko sie ze soba łączy, poza tym relatywizujesz jesczze chwile a usłysze ze Uganda to jakis bogaty kraj, który stac na te wszystkie leki retrorewirusowe i ze kazdy szpital to szczelny nowoczesny atyseptyczny szpital, Uganda to kraj biedny, ty kłamiesz i relatywizujesz besczzelnie argumentujac ze nie wiesz jaka to metoda zadziałała no sorry, ale nie jestem idiota i znam stan gospodarczy Ugandy tak jak i kazdego kraju Afryki, takze zadnej ogromnej pomocy od zachou Uganda nie dostała co by ten kraj wyrózniała na tle innych, poprostu jedni maja za swojego Pana - Boga i wierza w niego jak i przestrzegaja Praw, a inni niczym robactwo wierzy w nowoczesnosc i boga Unie Europejska, pedofili z UNICEFU itd, którzy zrzucaja im paczki prezrwatyw i mówia cos o sterylizacji. Jesczze raz powiem ze nie mam nic przeciwko promowaniu ABC, niestety w mediach krółuja geje i SLD, które co innego mówi i wyładowuje swoja agresje i kompleksy na KK Co do aborcji nigdy nie słyszałem o czyms takim jak terrorzym antyaborcyjny, chyba cos ci sie pomieszało, ja jedynie moge stwierdzic czy ktos mówi prwde czy tez łze jak pies, jakies stanowisko jets prawdziwe i zgodne z nauką. Prawda istnieje, tylko trzeba ja umies wyszukac i doiciec , a nie krzyczec na mantifach. a co to takiego srodowisko medycznego mainstreamu, czy to te same srodowisko, które przez aklamacje uznało ze homoseksualizm to nie chroba, zaraz zraz jak to było kto jets za kto jets przeciw, kto sie wstrzymał, no no ciekawa metodologia badawcza, poprzez głosowanie i tzw maistreem nauka na pewno sie wzniesie na wyzyny. Dla mnie medycyna to nauka, a nie jakies gremium, które mozna kupic, czy tez medycyne traktuje dla wałsnych potrzeb ideologicznych. Zrozumiałes???? I jesczze jedno tyle arogancji i nieustwa z Twojej strony, ze tylko przytocze ci przykład jak wygląda walka z AIDS na swiecie spojrzyj sobie na mapke, w jakich krajach mamy do czynienia z epidemia, a w jakich krajach praktycznie AIDS jest znikome, jak juz zerkniesz to zobaczysz ze kraje islamskie przoduja w kwesti małje ilosci zakazen HIV, a aiwesz dlaczego bo tam tez jakies Prawa Boskie istnieja, poza tym w niektórych krajach jets przymusowe badania HIV, a tearz porwónaj to z Europa??? a tearz wyciagnij wnioski i nie obrazaj madrzejszych od Ciebie, mam nadzieje, ze zalezy ci na skutecznych metodach, inaczej tratuje twoje teksty jako puste wywody.
2007-05-04 19:02
-
=> Pinochet
Mniej ideologii, wiecej nauki. 1) Pokrywa lodowa sie zmniejsza, o czym swiadcza ostatnie pomiary na Antartydzie. Owszem w pewnych regionach pokrywa sie zwieksza, ale calosciowy obraz jest in minus. Przytaczalem badania: http://www.eurekalert.org/pub_releases/2006-03/uoca-ais022806.php Zreszta nie do konca te zmiany wytlumaczono, bo wg modeli globalnego ocieplenia pokrywa sniezna na Antarktydzie miala sie zwiekszac, a tymczasem sie zmniejsza. 2) "czyli jesli bysmy mieli to ujac statystycznie to jesli prezerwtaywa chroni dajmy na to według ciebie w 85% to znaczy ze w wyrzej wymienionych przypadkach prezerwatywa zmniejszy swoja wartośc do 40%" Chlopie. Rozumiesz co to znaczy: METAANALIZA? 3) Goebels to prawicowiec, konserwatysta. mniej ideologii poprosimy.
2007-05-05 11:13
-
Kilka słów
Kilka słów co do samego wpisu, jak i mojej prywatnej oceny poglądów RAZa - jeśli chodzi o zjawiska klimatyczne, bardzo niewiele wiemy z całą pewnością, bo zbyt dużo czynników w nich miesza. Dlatego wszelkie teorie dotyczące zwłaszcza kompleksowych zmian klimatu charakteryzują się dużym stopniem niewywrotności. W tym tkwi przyczyna całkowicie odmiennych inerpretacji danych, a co za tym idzie, przyrastających w postępie geometrycznym komentarzy, również na gruncie politycznym - do tych interpretacji. Z dużą dozą prawdopodobieństwa można przyjąć, że zarówno naukowe jak i polityczne argumenty wszystkich stron w dyskusji są bardzo niepewne. - w naszych czasach problem z informacjami nie polega na tym, że są one ukrywane, a na tym, że bywają niedostatecznie eksponowane, lub tendencyjnie przedstawine - tu tkwi mądrość przekonań Pana R. Ziemkiewicza. - poglądy Pan Ziemkiewicza są radykalne i często, jakby to powiedzieć, zbytnio zagalopowuje się w swoich sądach - paradoksalnie uważam to za siłę jego felietonów, bo budzi silne emocje i zmusza do myślenia by dać odpór jego argumentom. W dodatku moim osobistym zdaniem sama linia tych przekonań jest niestety dość prawdziwa. Kiedyś byłem dość stałym czytelnikiem Wyborczej, z biegiem czasu jednak rzeczywistość kazała mi przyznać rację wielu argumentom Ziemkiewicza zaś Wyborcza jest obecnie dla mnie gazetą przypochlebiającą się głównie ćwierćinteligentom - niby kierowana do inteligencji, jednak godnie ze starą medialną zasadą - równa poziomem do najniższego. Niezaleznie od komunistycznego rodowodu, cenię jednak "Politykę" i uważam za najwyższy poziomem tygodnik opiniotwórczy, do tego w miarę bezstronny choć o centrolewicowej opcji.
2007-05-08 13:21
-
=> maruti
=> jazg >"Czy na SGH uczą jacyś prorocy, albo ludzie, którzy doznali Najwyższego Objawienia? Jeżeli nie, to dlaczego oceny uczących tam ludzi, uznających, iż optimum dla Ziemi to ludność 3-4 mld?" Nie. To z jakis innych badan. Wynikalo z nich, ze przy takim poziomie ludnosci wszyscy mieszkancy ziemi sa w stanie wyzyc na poziomie konsumpcji i zycia Europy. (...) Słyszałeś o XIX-wiecznych naukowcach dowodzących NIEUNIKNIONEGO zatonięcia Paryża pod kupą końskich odchodów, która miała być jakoby NIUNIKNIONYM efektem postępującego rozwoju miasta (więcej mieszkańców=>więcej koni=>więcej końskich placków)... W średniowieczu jakiś błyskotliwy mędrzec za pewne by dowodził, iż świat jest w stanie pomieścić i wyżywić co najwyżej ze 3 miliony (a nie miliardy) ludzi - jeśli wziąć pod uwagę ówczesną technikę i wydajność i uznać je za niezmienne... Pewnie 9/10 świata leży praktycznie odłogiem, co i rusz zmieniają się technologie, a jakieś matoły z dyplomami profesorskimi tego nie dostrzegają, tylko wieszczą NIUNIKNIONE przeludnienie... Ziemia wytrzyma i 50 000 000 000, a i 500 000 000 000 ludzi, gdy tylko technologie osiągnął odpowiedni poziom. Za 100 lat dywagacje 'mundrych' prefesorów będą warte tyle, co obecnie są warte dyagacje sprzed 100 lat - kiedy to w końcu Paryż zostanie zasypany końskimi kupami, albo sprzed 500 lat - ilu szatanów zmieści się na główce od szpilki. Pozdrawiam NeG
2007-05-10 23:09
-
Maruti: Goebbels - prawicowiec???
>> 3) Goebels to prawicowiec, konserwatysta. >> >> mniej ideologii poprosimy. Prawicowiec będący w establishmencie narodowo-SOCJALISTYCZNEJ partii??? W takim razie ani chybi Mao był ludowcem, a nie komunistą, bo chciał komunizm zbudować 'na chłopach', a nie 'na robotnikach'... Mniej plecenia propagandowych etykietek prosimy.
2007-05-11 08:55
-
naiwność marutiego
Jestem zdziwiony ustawicznymi polajankami na 'lewactwo'. Jak dumny lewak stwierdzam, ze gdybys nie byl tak zaslepiony uparta nienawiscia to bys wiedzial, ze glowny organ swiatowego 'lewactwa' czyli ONZ juz dawno oglosil, ze populacja ie ustabilizuje do 2100 roku. Juz w 2000 roku ONZ ustalilo, ze populacja swiata w wersji 'sredniej' ustalibizuje sie na poziomie 9-10 mld ludzi w 2050 i od 2100 roku zacznie spadac. Co wiecej z kazdym rokiem okazuje sie, ze realne wyniki wzrostu sa pomiedzy wariantem minimalnym a srednim. ROTFL I co z tego... ONZ powiedziało, więc tak będzie??? ONZ to jakaś niby wyrocznia??? ONZ ma zawsze rację, jak nie ma racji - patrz punkt pierwszy - toż to koszarowy humor w czystej postaci ... Partia też mówiła, że komunizm dogoni i przegoni kapitalizm, tylko zawsze miało to być za jakieś 10-15 lat... dokładnie jak prognozy ONZ, o których - podobnie jak o obietnicach Partii wszyscy zdażą w tym czasie zapomnieć. A po co ONZ to robi - to oczywiste - po to, że kasę na to, aby zapobiec wyprorokowanemu przez siebie kataklizmowi przeżera już teraz, a nie za 10-15 (-50-100) lat! Sytuacja niemal jak u Majów, czy innych Azteków - byli pewni, że gdyby nie złożyli ofiary z człowieka, to następnego dnia słońce by nie wzeszło .. złożyli, słońce wzeszło, więc chełpili się, że to dzięki ofierze która złożyli. Gdy minie 50 lat i nic sie złego nie stanie (a nie stałoby się samo przez się, a nie dzięki ONZ), to z pewnością ktoś tam sobie w ONZ przypomni, że prorokowali katastrofę i podjęli działania przeciwdziałające, a więc skoro się nic złego nie stało to zawdzęczamy to im. Wąskie umysły mają niektórzy - oj wąskie...
2007-05-11 22:46
-
Bajdurzeenia QBiego
Moja propozycja jest taka: Doprowadzic ludzkosc do takiej liczebnosci (ROZWIAZANIE 1.), ktorą "energetyka alternatywna" (ROZWIAZANIE 2.) bedzie w stanie utrzymac bez koniecznosci wyzekania sie cywilizacyjnego postepu (czyli korzystania z ROZWIAZANIA 3.). Doprowadzić - homeostat sam utrzymuje się w stanie równowagi i nikt go do tego stanu doprowadzać nie musi, jednak ty - jako rasowy, odgórnieregulacjofilny lewak - pod słowem doprowadzić rozumiesz oczywiscie 'państwo ma doprowadzić, instytucja ma doprowadzić, ONZ ma doprowadzić'.
2007-05-11 22:51
-
comment #1500605
body of comment #1500605
2008-07-30 16:30
pozostałe notki »
-
2007-04-20 22:11
Sto lat za Murzynami
Wpis Jana Cieńskiego, porównujący trwającą od siedemnastu lat bezkarność dla Jaruzela z sytuacją w RPA jest, z przykrością muszę to szanownemu Panu powiedzieć, kompletną bzdurą. Ale że to bzdura bardzo charakterystyczna, mocno upowszechniona, to skorzystajmy z okazji do...
komentarze (208) -
2007-04-20 00:54
Nowa nadzieja
Następny wpis na tym blogu miał się składać z jednego, karkołomnie poskładanego zdania. Następującego: jeśli ktoś taki jak obecny minister skarbu - ongiś funkcyjny aparatczyk PZPR, a dziś człowiek piastujący jeden z kluczowych resortów nie z powodu swych kwalifikacji, bo takowych...
komentarze (90) -
2007-04-17 10:42
Wołkowszczyzna
Tomasz Wołek pisze w "Wyborczej" o przesileniu w PiS, wieszcząc, że partia ta się nieuchronnie rozpadnie, odejdzie na śmietnik historii, a ci, którzy jeszcze dziś ją wspierają (jak dla całej michnikowszczyzny, dla Wołka "wspierać PiS" znaczy nie wylewać na niego przy każdej okazji...
komentarze (111)
zgłoś nadużycie
Zgłoszenie zostało zapisane.
Wystąpił błąd. Spróbuj ponownie później.
Dodaj do listy zablokowanych
Czy na pewno chcesz zablokować tego użytkownika?
moje ostatnie komentarze »
-
Jeśli już na takim poziomie, to dodaj pan po swoje strpnie zmaordowanie Aldo Moro, cara...
2009-12-15 22:50
-
Niestety, redakcja skróciła mój tekst o kilka słów. W oryginale było: "gest, który do...
2009-11-17 18:19
-
Ooo, tak, rzeczywiście - komuś kto pisze nieprawdę tak wprost napisać, że pisze nieprawdę,...
2009-09-06 20:29
-
Uwielbiam czytać popisy elokwencji ludzi, których poglądy nie są skażone znajomością...
2009-09-05 19:37
-
na ten temat pozwoliłem sobie uieścić tu, gdyby to kogoś interesowało: ...
2009-09-04 15:47
ostatnie notki »
-
Rzeczpospolita opóźniona
2009-12-07 14:37
-
Dorn na przewodniczącego
2009-10-21 17:33
-
Ziemkiewicz: Trzy dni obłudy
2009-04-14 12:35
-
A ja się pytam...
2009-03-15 19:11
-
Granice leskości, czyli raz jeszcze o Dorocie Kani
2009-03-12 20:21
najpopularniejsze notki »
-
Rzeczpospolita opóźniona
komentarze: 92
aktywne dyskusje »
-
Rzeczpospolita opóźniona
komentarze: 92ostatnio: IwoPers
-
Dorn na przewodniczącego
komentarze: 83ostatnio: kazimierz1
-
Ziemkiewicz: Trzy dni obłudy
komentarze: 67ostatnio: brutalna
-
Geremek zaplątał się jak Wałęsa
komentarze: 203ostatnio: Marco P.
-
Kilka ogłoszeń drobnych
komentarze: 57ostatnio: Marco P.
archiwum postów »
| « | Luty 2010 | |||||
| Pn | Wt | Śr | Cz | Pt | So | Nd |
|---|---|---|---|---|---|---|
| 1 | 2 | 3 | 4 | 5 | 6 | 7 |
| 8 | 9 | 10 | 11 | 12 | 13 | 14 |
| 15 | 16 | 17 | 18 | 19 | 20 | 21 |
| 22 | 23 | 24 | 25 | 26 | 27 | 28 |


komentarze (115) skomentuj