Ostatnie notki
-
Wielki Konkurs Ziemkiewicza dla Mend Internetowych
W dzisiejszym subotniku ( http://blog.rp.pl/ziemkiewicz/ ) zapowiedź zapowiedzi, ale dla tych, którzy tam nie...
14.08.2010 11:14 75 -
PO bardziej kaczyńska od Kaczyńskiego
Dla zainteresowanych link do moich ostatnich przedwyborczych felietonuów. Na Interii: ...
02.07.2010 13:27 16 -
Dawnych (niezbyt) wspomnień czar
„ Instrumentalne traktowanie prawa, autorytarny styl, lekceważenie woli wyborców, gra na nacjonalistycznej...
12.05.2010 21:08 74
Moje ostatnie komentarze
-
Jak ja piszę, "o to się obawiam", to znaczy, że tak się pisze, mędrku.
09.09.2010 11:20
-
...jest dokładnie tak samo nieusuwalny, jak był szef CBA. To znaczy może go w każdej chwili...
06.07.2010 13:58
-
Panie Norbercie... bardzo cenię pańską wiedzę i przenikliwość, ale... Ale przypomna mi...
05.05.2010 14:15
-
@Igor i inni (z pominięciem dowcipnisiów i oczywistych głupków)
Generalnie, mylicie się. - ktokolwiek wygra wybory 20 czerwca, będzie to socjalista. Nie ma...
18.04.2010 20:24
-
Jeśli już na takim poziomie, to dodaj pan po swoje strpnie zmaordowanie Aldo Moro, cara...
15.12.2009 22:50
Aktywne dyskusje
-
Wielki Konkurs Ziemkiewicza dla Mend Internetowych
komentarze: 75ostatnio: ONUFRY1
-
PO bardziej kaczyńska od Kaczyńskiego
komentarze: 16ostatnio: BOB010163
-
Dawnych (niezbyt) wspomnień czar
komentarze: 74ostatnio: GRZEGORZD
-
Koniec Polski Prawej
komentarze: 191ostatnio: ARGENTUM
-
Żałoba wyostrzyła podziały
komentarze: 145ostatnio: RAFAŁ MAŁKIEWICZ
Archiwum postów
| « | Maj 2012 | |||||
| Pn | Wt | Śr | Cz | Pt | So | Nd |
|---|---|---|---|---|---|---|
| 1 | 2 | 3 | 4 | 5 | 6 | |
| 7 | 8 | 9 | 10 | 11 | 12 | 13 |
| 14 | 15 | 16 | 17 | 18 | 19 | 20 |
| 21 | 22 | 23 | 24 | 25 | 26 | 27 |
| 28 | 29 | 30 | 31 | |||



@przemyk28
Prokurator generalny...
Zresztą mamy akurat dobry test niezależności p. Seremeta: czy i jakie konsekwencje zostaną wyciągnięte wobec rzecznika prokuratury rzeszowskiej za włączenie się w kampanię wyborczą?
Sondaże to matrix
Ale przypomna mi się taka starozakonna opowieść. Pewna porzucona żona poszła do radę do sławnego rabina, a ten zapewnił ją, że mąż wróci. Ucieszona wysupłała grosiwo, żeby zapłacić za dobre słowo, i daje je szamesowi. A ten oznajmia: nie wezmę tych pieniędzy, rabbi się pomylił, mąż nigdy do ciebie nie wróci.
Jak śmiesz - oburzyła się. - Taki mądry, sławny rabin coś mówi, a ty, szames, się uważasz za mądrzejszego?
Tak, niewiasto, odpowiada szames, bo rabin kiedy ci to mówił patrzył w księgi, a ja patrzę na ciebie.
Owoż, niech Pan wybaczy, patrzy Pan w księgi, a ja właśnie wracam ze wsi, zresztą pomieszkuję tam czasem, chodzę po targowiskach etc. Polak, jak Pan wie, traktuje władzę nieufnie, władza to "oni". Także ankieterzy, moze to Panu umyka, to "oni". Ci, którzy zamierzają głosować przeciwko "onym" na wszelki wypadek zachowują to dla siebie, ankietera albo nie wpuszczają, albo kłamią mu, żeby był zadowolony i sobie poszedł.
Ta nieufność do "onych" bardzo się po tragedii zaostrzyła. Nawet wielu ludzi w mieście - wbrew bzdurzeniom o "zjednoczeniu w żałobie" - uświadomiło sobie swą głeboką obcość wobec mędrków z telewizji i rządu, mocno też odczuli, że zostali ze swymi patriotyczno-wzniosłymi odruchami potraktowani przez onych jak jacyś dzicy Murzyni. Nieufność wobec tzw. elit i państwa jest w prostym Polaku instyntowna, ale w takim nasileniu nie obserwowałem jej od dawna - jednako w knajpie i w parafii.
Ponadto działa mechanizm "jeszcze się nad tym nie zastanawiałem". Wybory daleko. Dopiero gdy alternatywa stanie się realna, ludzie przestraszą się kraju rządzonego niepodzielnie przez jedną bandę. Na razie odpowiada się byle co, raczej tak, żeby nie odstawać, niż szczerze.
Dlatego uważam, że sondaże są funta kłaków warte. Odpowiadają najchętniej ci, co należą do żelaznego elektoratu pis-hatersów. Stąd fenomen, że sondażowe notowania Komorowskiego bardzo wzrosły po tragedii, Kaczyńskiego zaś spadły, a teraz Komorowskiemu poparcie będzie stale spadać, a Kaczyńskiemu rosnąć, z pozoru wbrew elementarnej logice.
Nie przyjmuję zakładu, czy Kaczyński wygra, choć to wydaje się bardzo prawdopodobne, ale przyjmuję zakład, że różnica w pierwszej turze będzie znikoma, a sondaże po raz kolejny okażą się nie warte papieru, który się na nie zużywa.
Z wyrazami szacunku
(raz)
@Igor i inni (z pominięciem dowcipnisiów i oczywistych głupków)
- ktokolwiek wygra wybory 20 czerwca, będzie to socjalista. Nie ma o czym gadać. Szczęsliwie wpływ prezydenta na gospodarkę jest znikomy.
- grozi nam realnie sytuacja, w której jak Rysiu będzie chciał znowu ubić jakiś interes z Mirem, a Krzysiu kogoś podsłuchać lub w inny sposób zgnoić, to już nie będzie nawet jednej gazety, nie mówiąc o telewizji, która będzie mogła o tym napisać. Afera hazardowa i jej los jest lekcją wymowną; a teraz spróbujcie ją sobie wyobrazić, gdyby naczelnym "Rzeczpospolitej" był Jacek Rakowiecki.
- wygrana JK wcale nie jest tak prawdopodobna, jak się dziś zdaje. Jest duża szansa, że nie wytrzyma dwóch miesięcy, by coś palnąć, a potęga mediów będzie nastawiona na podchwycenie tego i wykpienie go. Nawet, jeśli nie popełni błędu, będą w nieskończoność wyciągane jego stare wpadki, bo ma przecież wizerunek już ugruntowany.
Z satysfakcją słucham wrzasku salonów "ratunku, Kaczyński wygra wybory, wraca IV RP!", ale, niestety, ich panika jest na wyrost. Zgadzam się z oceną sytuacji zaprezentowaną przez Kingę Dunin na portalu Krytyki Politycznej.
- zwłaszcza w tym punkcie, że o przyszłości Polski nie zadecyduje prezydentura, ale wybory parlamentarne. JK w Belwederze będzie prezydentem skazanym na wojnę, któej polityczny koszt zapłaci jego partia. Inny, życzliwy mu prezydent będzie mógł wzniecać konflikty i wetować na swoje konto.
- Przewodniczący "Solidarności" ma realną szansę wygrać wybory; prezentowane tu kandydatury nie. Żaden profesor nie chwyci w żagle tego wiatru, który się zrywa, w każdym razie będzie mu trudno. To wonna na symbole, a "Solidarność" jest symbolem, który nagle poszedł mocno w cenę.
Oczywiście, pomysł ma kupę wad i w ogóle jest czysto teoretyczny; i miałby sens tylko w sytuacji, gdyby firmował go poza "Solidarnością" PiS, pożądana byłaby także Prawica Rzeczpospollitej. Po prostu analizuję możliwe warianty rozwoju sytuacji, nie ukrywając, że osobiście do Komorowskiego nic nie mam (choć ciekaw jestem pewnych fragmentów jego życiorysu), ale skupienie pełni władzy w rękach PO uważam za niebezpieczne dla Polski.
Myślmy realnie, a nie życzeniowo.
@demagog
@autor
Ale ja nigdy nie ukrywałem, że jestem ze wsi, więc czego się szanowny autor spodziewał? Że nie zawuażę? Faktycznie, na 99,99 proc. nie zauważyłbym, bo nie mam czasu błądzić po blogach. Ale akurat, co za pech, przypadkiem zajrzałem. Więc teraz zamiast się skarżyć na doznaną od chama krzywdę poszperaj Pan w książkach i znajdź jakiś cytat, jakiś dowód mojego mniemanego euroentuzjazmu i niechęci do słuchania eurosceptycznych argumentów, a inni mędrkowie niech na przykład poszukają, gdzie to i kiedy "zachwycałem się" Balcerowiczem. A jeżeli nie, to proszę nie domagać się szacunku.
Nadal, niestety, bez poważania.
Bzdury
Takie pętackie opluwanie bez cienia elementarnej uczciwości wobec adresata ataków - typowe, niestety, dla internetowych mędrków.
Bez poważania -
Moje trzy grosze
http://fakty.interia.pl/felietony/ziemkiewicz/news/lepiej-byc-zgwalconym-niz-zamordowanym,1362991
drobnostka taka
@autor
@EB
@maia14
Ręce opadają
@maia14
Ale o co właściwie chodzi?
salonik-ilestam
@maia14
Prawda leży w szczegółach - raz jeszcze
@maia14
Prawda leży w szczegółach